Reklama

Czynsz za niewielkie mieszkanie w spółdzielczym bloku sięga już blisko tysiąca złotych!

– Co ty opowiadasz, to niemożliwe, że aż tak dużo płacisz? Chyba musiałeś się pomylić. Zazwyczaj tak reagują znajomi, kiedy mówię im, jaki czynsz płacę za swoje mieszkanie w Siedleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

 A od kwietnia co miesiąc płacę prawie 920  złotych. I to przez cały rok, bo opłata za centralne ogrzewanie nie jest naliczana tylko w sezonie grzewczym,  ale przez cały rok w takiej samej wysokości. 

48 metrów, dwie osoby - 920 zł czynszu

Trzeba jeszcze wyjaśnić, że wspomniany czynsz dotyczy mieszkania o powierzchni 48 metrów kwadratowych, gdzie mieszkają dwie osoby. Budynek (blok z wielkiej płyty) został ocieplony, ale w czynszu nie ma opłaty za ratę kredytu na tę inwestycję, bo całą kwotę już spłaciłem. Tak więc 920 zł nie obejmuje żadnych dodatkowych, należności czy też opłat ekstra. Należy jednak przyznać, że wielu mieszkańców mogło liczyć na zwroty pieniędzy z tytułu rozliczenia energii za centralne ogrzewanie za 2023 rok.

Reklama

Generalnie jednak odpowiadam znajomym, że, niestety, 920 zł czynszu jest jak najbardziej możliwe. I każdemu służę odpowiednio udokumentowanymi wyliczeniami, które otrzymuję od spółdzielni mieszkaniowej. Bo trzeba przyznać, że ta nie działa z zaskoczenia, tylko z odpowiednim wyprzedzeniem informuje mieszkańców o nadchodzących podwyżkach. Niestety, robi to dosyć często. Zazwyczaj podwyżek spodziewamy się z początkiem roku. I tak było także tym razem. Od stycznia wzrosły ceny kilku elementów składowych czynszu. Po pierwszym kwartale tego roku nastąpiła jednak druga fala podwyżek. Do lokatorów napłynęły właśnie „zmodyfikowane” rachunki. Od kwietnia wzrosły stawki aż ośmiu opłat!

Szczególnie „emocjonalna” jest chyba podwyżka tak zwanej opłaty eksploatacyjnej. Ta jest wyższa, w zależności od budynku, od 8 gr do 47 gr za metr kwadratowy. Te grosze, będące pochodną rozbicia opłaty na metry, nie są może szokujące, ale po ich zsumowaniu sprawa wygląda już znacznie inaczej. Wystarczy powiedzieć, że w moim budynku, stawka za metr wzrosła do 3,19 zł. Oznacza to, że jej miesięczny koszt wynosi 153,66 zł!

Reklama

Podwyżki są spowodowane...

Lokatorzy opłatę eksploatacyjną odczytują zazwyczaj jako koszt administracji, czyli wydatków na płace pracowników spółdzielni. I zwyczajowo komentują, że płacimy za całe rzesze urzędników. Jest w tym trochę prawdy, ale generalnie trzeba przyznać, że to spore uproszczenie. Spółdzielnia wyjaśnia bowiem, że podwyżki są spowodowane zwiększonymi kosztami konserwacji czy też wzrostem płacy minimalnej zwiększającej koszty zatrudnienia. Rosną też koszty usług zewnętrznych, materiałów eksploatacyjnych czy ubezpieczeń.

Reklama

Generalnie rzecz biorąc, sposób wyliczania opłaty eksploatacyjnej jest dość skomplikowany. Część stanowią koszty utrzymania czystości, administrowania i zarządzania, które są dzielone na podstawie powierzchni nieruchomości. Nie każdy natomiast wie, że koszty dotyczące konserwacji (wynagrodzenie konserwatorów) są dzielone według liczby zrealizowanych zleceń w danej nieruchomości. Generalnie trudno jednak przyjąć za dobrą monetę fakt, że opłata eksploatacyjna jest zbliżona do kosztów ogrzewania, które stanowią jedną z głównych składowych całego czynszu.

Mieszkańcy zastanawiają się też, dlaczego w jednym budynku opłata eksploatacyjna wzrosła o 8 gr, a w innym o 47 gr za metr. To różnica w granicach 700 procent! Spółdzielnia udziela w tej sprawie wyjaśnień. Wśród czynników różnicujących tę opłatę znajduje się między innymi powierzchnia terenów zielonych na danym osiedlu: najniższa jest przy ul. Czerwonego Krzyża Błonie, a najwyższa na II etapie osiedla 1000-lecia. A wiadomo, że jak dużo zieleni, to wyższe koszty jej utrzymania. Do zróżnicowania opłat przyczynia się też wiek budynków, liczba kondygnacji, liczba klatek schodowych, kamer, opraw oświetleniowych, a nawet liczba szlabanów czy bram. Mało kto wie, że płacimy też za deszcz, czyli odprowadzanie wód powierzchniowych.

Reklama

Płacą dodatkowo

Jak widać, składowych jest wiele, ale ogólna wysokość opłaty eksploatacyjnej może budzić obiekcje. Bo spółdzielnia tłumaczy, że rosną choćby koszty konserwacji. Tyle tylko, że spółdzielcy płacą na fundusz remontowy – w moim budynku aż 95 groszy za metr. A do tego 65 gr za metr na fundusz remontowy wind. Daje to razem aż 77 zł miesięcznie. Owszem, remonty muszą być prowadzone. I są. Tyle że za wszystkie znaczące inwestycje lokatorzy płacą dodatkowo. I to w całości z własnej kieszeni. Ot, choćby termomodernizacja budynku. W przypadku mieszkania o powierzchni niespełna 50 metrów kwadratowych wyniosła ona kilkanaście tysięcy złotych! A ostatnio lokatorzy budynków, w których mają być instalowane windy (choćby przy ul. Chrobrego 4) płacą za to 70 zł miesięcznie. I, zgodnie z informacją od spółdzielni, taka opłata (wynikająca ze spłaty kredytu zaciągniętego na kupno i instalacje wind) ma być pobierana przez 20 lat! A płacą ją także ci, którzy mieszkają na parterze. I nie chodzi tu o opłatę za użytkowanie windy (bo ich instalacja jeszcze się w ogóle nie rozpoczęła), tylko o spłatę kredytu zaciągniętego na coś, co mieszkańcom parteru raczej się nie przyda.

Wracając do ostatnich podwyżek, to można jeszcze wymienić wysokość odpisu na działalność kulturalno--oświatową. Wzrosła ona z 7 gr do 9 gr za metr, czyli o blisko 30 procent. Solidnie wzrosła też opłata za domofon – z 4,7 zł do 6,7 zł, a więc o ponad 40 procent. Swoje dorzuciła też Vectra, podnosząc opłatę o złotówkę od mieszkania. Od kwietnia wyższe są również opłaty za miejsca postojowe na wyłączność (40 zł) oraz miejsca postojowe na parkingach ze szlabanami lub bramą (50 złotych). W wielu budynkach wprowadzono też opłaty na wymianę wodomierzy oraz pod niesiono opłaty za eksploatację wind. O 2 złote więcej płacimy za sprzątanie klatek schodowych.

Reklama

Nie tylko Spółdzielnia 

Czasem podwyżki poszczególnych składników wydają się małe, ale kiedy patrzymy na ogólną kwotę czynszu, to mamy już zupełnie inne wrażenie. A trzeba pamiętać, że już od stycznia tego roku wprowadzono kilka podwyżek, w tym za wodę i ścieki czy za wywóz śmieci. Wzrósł także poda tek od nieruchomości. Ale wszystkich swoich żalów nie możemy przelewać tylko na spółdzielnię mieszkaniową, bo choćby ostatnie wymienione podwyżki to efekt decyzji Rady Miasta Siedlce. Można więc powiedzieć, że w ogólnej kwocie czynszu wszyscy mają swoje zasługi. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Leszek - niezalogowany 2025-04-11 12:36:34

    Opłaty większe, ale windy i klatki chociaż tradycyjnie - dalej brudne :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Izka - niezalogowany 2025-04-11 20:01:27

    Klatki obskurne,brudne,piwnice obsikane, fuj

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    trzeba - niezalogowany 2025-04-11 12:37:06

    trzeba z czegoś finansować prezenty rozdawane w Centrum dla Cudzoziemców, prąd, benzyna... na giełdach rekordy niskich cen od lat, a opłaty najwyżej stałe lub do góry! ps TYLKO Grzegorz BRAUN gwarantuje utworzenie Centrum DEPORTACJI Cudzoziemców i całego nierządu w ukro-polin !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości