Tyle już słyszeliśmy o plakatach wyborczych, które dawno powinny być uprzątnięte przez sztaby wyborcze, a okazuje się, że wiszą one, jak wisiały. Twarze kandydatów może nieco przyblakły, ale przy sprzyjającej aurze, może wytrzymają do następnych wyborów. Będzie jak znalazł!
Pani Prządka na wielkim bilbordzie przy ul. Garwolińskiej, pani Sosnowska przy trasie na Korczew, w Golicach, pan Gajowniczek w Pruszynie ciągle zachęcają, aby na nich głosować. Jak długo jeszcze będziemy musieli na nich patrzeć? Co robią sztaby? Zapomniały o swoich kandydatach? Wstyd doprawdy... Szkoda słów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!