Reklama

Do sprzedania!

Zapadła już decyzja o sprzedaży najgłośniejszej nieruchomości w Siedlcach. Najgłośniejszej w sensie medialnym. Co prawda pieśni i wierszy o niej nie pisano, ale jeszcze nic straconego. Szum wokół tego terenu kosztował już miejską kasę ponad 100 tysięcy złotych (koszty referendum). Oczywiście mowa o dawnym stadionie w centrum miasta.

Na ostatniej sesji Rady Miasta poddano pod głosowanie uchwałę zezwalającą na sprzedaż nieruchomości. Opozycja STS skupiona wokół Mirosława Symanowicza próbowała uchwałę zdjąć z porządku obrad.
- Plan zagospodarowania jest zaskarżony do NSA, dlatego z decyzją o sprzedaży terenu powinniśmy zaczekać do sądowego rozstrzygnięcia – przekonywała Anna Sochacka, przewodnicząca klubu STS.
Przewrotnie dodała, że proponuje to w trosce o bezpieczeństwo prezydenta Siedlec. Powołała się na przykład Poznania, o którym rządząca koalicja wspominała nie raz, twierdząc, że usytuowanie centrów handlowych na obrzeżach miasta wyludniło i osłabiło centrum.
- Czy pan zna sytuację prezydenta Poznania? – dopytywała radna Sochacka. – Sprzedał teren w centrum miasta Kulczykowi i ma teraz kłopoty. Trzy lata po sądach musiał chodzić. Chcę tego panu oszczędzić.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości