- To jest droga wojewódzka, a wygląda jak potok – mówi mieszkaniec gminy Siedlce. - Woda płynie jezdnią na odcinku około kilometra. Interweniowaliśmy już nie raz w Rejonie Dróg Wojewódzkich, ale tam nas wyraźnie ignorują. Niedawno była tu wprawdzie jakaś ekipa. Pomachali trochę łopatami, lecz to nic nie dało. Woda jak płynęła, tak płynie. Teraz jest trochę odwilży. Nocą jednak woda zamarza i wtedy na drodze robi się prawdziwa ślizgawka. Było tu już kilka wypadków. Można zobaczyć rozwalony płot jednej z posesji.
Interwencja dotyczy drogi wojewódzkiej na odcinku od Stoku Lackiego w kierunku Mordów. Jak twierdzą mieszkańcy, taka sytuacja powtarza się już od ponad roku. A wszystko przez, zdawałoby się, drobną rzecz. Jeden z przepustów pod przejazdem na prywatną posesję, jest zatkany. Woda gromadzi się więc po jednej stronie rowu i regularnie się z niego przelewa na jezdnię.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!