Ciekawość świata jest w nim silniejsza niż potrzeba małej stabilizacji. Nie boi się stawiać wszystkiego na jedną kartę – spłukać się do reszty na bilety lotnicze, przewiesić przez ramię aparat fotograficzny i z niewielkim plecakiem ruszyć w kolejną podróż. Najlepiej na koniec świata!
Ma w sobie zapał globtrottera, uważność fotografika i nieokiełznaną duszę artysty. Właśnie otworzył kolejną swoją wystawę - tym razem pokłosie wyprawy do Etiopii – dawnego Cesarstwa Abisynii. Te zdjęcia trzeba zobaczyć!Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!