Iwona Kurowska zachowa swoje stanowisko. Ale zaproponowała „buntownikom” współtworzenie zarządu powiatu.
Przypomnijmy: z inicjatywą odwołania starosty wyszły miesiąc temu kluby radnych Powiatowego Forum Samorządowego i Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Przerwana sesja
Iwonie Kurowskiej zarzucono m.in.: utworzenie w starostwie Zespołu ds. Promocji Powiatu (który zajmuje się „ciągłą, nachalną wręcz promocją osoby Starosty”), niewłaściwą politykę kadrową, zakup samochodu służbowego za 250 tys. zł, a wreszcie brak współpracy z radnymi i samorządami lokalnymi.
Sesję, na której starosta miała stracić stanowisko, zwołano na godz. 11.00 w poniedziałek, 7 kwietnia. W jej trakcie klub radnych Prawa i Sprawiedliwości przedstawił oświadczenie, w którym stwierdzono, że: „Sesje w godzinach przedpołudniowych uniemożliwiają pracującym Radnym godzenie obowiązków wobec Pracodawców z pełnieniem funkcji społecznych”. Odpowiadając na to, Sebastian Kieliszek, przewodniczący klubu Powiatowe Forum Samorządowe, złożył wniosek formalny o przerwę w sesji i wznowieniu jej 10 kwietnia, o godz. 18.00.
Większość to za mało
Kiedy na czwartkowej sesji doszło do głosowania, część radnych PiS opuściła salę, a część – w tym sama Iwona Kurowska – nie oddała głosu. Ostatecznie głosowało tylko 12 radnych (choć sesję rozpoczęło 18) i wszyscy byli za odwołaniem starosty. Nie dało to jednak spodziewanego przez „buntowników” wyniku, bo przepisy Ustawy o samorządzie powiatowym mówią, że do tego wymagane są 3/5 ustawowego składu rady (w przypadku 23-osobowej –14 głosów).
Po głosowaniu wystąpiła „bohaterka” całej sesji. Zwracając się do opozycji, stwierdziła:
Dzięki temu, że złożyliście ten wniosek, dzięki temu, że próbowaliście przeciągnąć radnych Prawa i Sprawiedliwości na swoją stronę, zobaczyliśmy, jak bardzo jesteśmy związani ze sobą, jak bardzo niewzruszona i etyczna jest grupa radnych PiS.
Dodała też:
Jeśli państwo rzeczywiście macie wolę, aby współtworzyć zarząd powiatu, oficjalnie zapraszam do rekonstrukcji tego zarządu. Oczywiście będę z państwem również rozmawiać, ale nie na cmentarzu, stacji paliw albo w lesie. Razem możemy więcej. Jest wśród państwa bardzo wielowartościowych osób. Nie wierzę, że wszyscy radni szli do wyborów 7 kwietnia, aby prowadzić wojnę polityczną. Wiem, że chcecie pracować dla dobra mieszkańców, że jesteście na to gotowi i obiecaliście, że będziecie pracować, a nie prowadzić wojenki. Weźmy się razem do pracy. Bo to, co robiliście do tej pory, wygląda trochę, jakbyście chcieli sparaliżować naszą pracę i nam przeszkodzić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani Kurowska. 10.04 był zamach czy samolot rozbił się w niewyjaśnionych okolicznościach? Może Pani podać oficjalny przekaz, najlepiej ten z Nowogrodzkiej.
Pani Kurowska. 10.04 był zamach czy samolot rozbił się w niewyjaśnionych okolicznościach? Może Pani podać oficjalny przekaz, najlepiej ten z Nowogrodzkiej.