Dziś w całym kraju trwa strajk ostrzegawczy pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Do akcji formalnie przyłączył się również siedlecki oddział ZUS, jednak dla klientów protest jest praktycznie niezauważalny. Obsługa interesantów odbywa się bez zakłóceń, choć przy mniejszej liczbie pracowników.
Od rana przed siedzibą ZUS w Siedlcach pojawili się dziennikarze lokalnych i ogólnopolskich mediów. Na miejscu nie było jednak widać żadnych oznak protestu. Nie ma ani jednej flagi, transparentu ani plakatu, który wskazywałby na strajk. Żaden z pracowników nie chciał także udzielić wypowiedzi, nawet anonimowo.
Jak poinformował nas regionalny rzecznik ZUS, Wojciech Ściwiarski, pracownicy mogą przystępować do strajku w dowolnym momencie między godziną 8.00 a 10.00. Dopiero po zakończeniu akcji będzie wiadomo, ile osób faktycznie odeszło od swoich stanowisk pracy.
– Kto chce, ten się przyłącza. Obsługa klientów trwa nieprzerwanie, choć nie w pełnym zakresie. Pracuje mniej osób, ale nie tworzą się kolejki – usłyszeliśmy w siedleckim oddziale od dyrektora placówki Marka Paczuskiego. Dyrektor podkreślił, że istotne jest znalezienie równowagi między umożliwieniem pracownikom identyfikowania się z akcją a zapewnieniem klientom ciągłości obsługi.
Podobnie wygląda sytuacja w innych placówkach na Mazowszu. – Od rana czekam na interwencyjne sprawy z telefonem w ręku, ale nikt do mnie nie dzwoni. We wszystkich trzech warszawskich oddziałach jest zapewniona obsługa, w Płocku i Radomiu tak samo – przyznaje rzecznik.
Dwa tygodnie temu pracownicy ZUS manifestowali swoje niezadowolenie w inny sposób. Wówczas duża część załogi wyszła przed budynki urzędów na kilkanaście minut podczas przerwy śniadaniowej. – To nie był strajk ani pikieta. Pracownicy po prostu zjednoczyli się w ramach swojej przerwy śniadaniowej i po kilkunastu minutach wrócili do pracy – wyjaśnia rzecznik.
Obecny protest ma już formalny charakter strajku ostrzegawczego. Jak tłumaczy rzecznik, zgodnie z przepisami pracodawca musi zapewnić uczestnikom odpowiednie miejsce pobytu podczas dwugodzinnej akcji protestacyjnej. Pracownicy nie mogą więc swobodnie opuszczać budynku.
Choć strajk w ZUS-ie objął cały kraj, w Siedlcach jego przebieg jest niemal niewidoczny. Klienci są przyjmowani na bieżąco, a funkcjonowanie placówki pozostaje niezakłócone. Liczba pracowników, którzy zdecydowali się przystąpić do protestu, będzie znana po zakończeniu akcji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Że co !!Jak im źle to niech idą do PUK , łaskę robią że pracują.
no chyba ich na łby powaliło, ZUS i strajk, zwolnić - nie będą strajkować
Zgadzam się z mądrą wypowiedzią forumowicza o wdzięcznym imieniu "buuuuaaaaaaahahahahaha"
UFFF dobrze że normalnie pracują bo już się wystraszyłem że setki tysięcy uchodźców wojennych nie pobierze należnych im świadczeń
oni są uchodźcy wojenni jak ja jestem wielbicielem tych, co ich sprowadzili czyli PiS i PO, a naprawdę to sabotaż trwa, a naród polski czeka na apokalipsę
No, mogą se strajkować swobodnie od 8 do 10 hahahaha. A nawet w przerwie se mogą wyjść przed budynek! Niesłychane! Cóż za parodia, cóż za niewolnictwo.
Że co !!Jak im źle to niech idą do PUK , łaskę robią że pracują.
no chyba ich na łby powaliło, ZUS i strajk, zwolnić - nie będą strajkować
Zgadzam się z mądrą wypowiedzią forumowicza o wdzięcznym imieniu "buuuuaaaaaaahahahahaha"