Gdy na Wybrzeżu wybuchł pamiętny Sierpień ’80, Krzysztof Olkowicz miał 21 lat i stoczniowcem był już od 3 lat, a od roku żył w pełni na własne konto. Bo wcześniej w Stoczni Gdańskiej im. Lenina przez 2 lata odrabiał zasadniczą służbę wojskową w ramach jednego z Ochotniczych Hufców Pracy.
– Dzisiaj, patrząc na mnie, młodości nie widać. Lecz ja wszystko mam w sobie i jestem pełen dumy – wspomina ponadpięćdziesięcioletni, rosły mężczyzna. – Dumny jestem z tego, że w czasie strajków dołożyłem swój trud, poświęcenie, zmęczenie, a także swój strach do tego, by 31 sierpnia MKS podpisał w Gdańsku porozumienia ze stroną rządową, kończące ponaddwutygodniowy strajk.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!