Reklama

Grabowskiego czy Kiepska?

Mieszkam w dawnych domach kolejowych przy ul. Grabowskiego. Odkąd trwa budowa budynku przy ul. Wojska Polskiego, nasza uliczka dosłownie tonie w glinie i błocie.

Ciężkie samochody, które wyjeżdżają z placu budowy, wywożą na tych wielkich kołach glinę, która zostaje na naszej ulicy. Dziś w butach innych niż gumowce nie da się przejść tą ulicą. Jak mamy się dostać do sklepu czy do kościoła? Znajomi żartują, że naszą - i tak podziurawioną ulicę - powinno się po zakończeniu tej budowy przemianować na Kiepską - od tego aktora Andrzeja Grabowskiego, który Ferdka Kiepskiego grał.
Wczoraj glina z naszej ulicy płynęła do studzienek kanalizacyjnych pod wiaduktem garwolińskim. Czy mamy czekać, aż zapchają się te studzienki, wysiądzie kanalizacja i dopiero wtedy ktoś zainteresuje się naszą ulicą i tą inwestycją? Jak można przymykać oczy na takie flejtuchostwo inwestora?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama