Burmistrz Iwona Kublik od ponad roku tworzy wokół dawnej cukrowni narrację na miarę wielkich filmowych produkcji. – Nazwaliśmy to Cukrową Fabryką Marzeń – mówiła. Ale ile to miejskie Hollywood będzie kosztowało i kiedy powstanie, wciąż nie wiadomo.
Historia zaczyna się latem 2024 roku. Dwa miesiące po zaprzysiężeniu burmistrz Kublik wybiera się z dziewięcioosobową delegacją do Żnina. Tamtejszy kompleks hotelowy ma być dla Sokołowa wzorem do naśladowania. Ale o „żnińskiej inspiracji” już zapomniano. Pojawiła się bardziej imponująca wizja.
Na posiedzeniu komisji rady miejskiej padły słowa, które nie zostawiają wątpliwości co do rozmachu koncepcji: „Nazwaliśmy to Cukrową Fabryką Marzeń. Trochę tak czuliśmy, że to nasze marzenie jak Hollywood” – mówiła burmistrz Kublik.
Park Przemysłowy w Sokołowie Podlaskim ma stać się lokalną mekką turystów i eventów. We wrześniu ubiegłego roku pojawia się w social mediach imponująca wizualizacja. I lakoniczny komentarz: „To, czy zdołamy to urzeczywistnić, zależy wyłącznie od nas. Zmobilizujmy się i pokażmy, że dla Sokołowa niemożliwe nie istnieje”. Piękne słowa. Ale informacji o finansowaniu brak. W październiku miasto pozyskuje 2 mln zł z ministerstwa obrony na budowę strzelnicy w dawnym budynku magazynowym cukrowni. Burmistrz nie kryje dumy: „To pierwszy konkretny krok w kierunku rewitalizacji budynków dawnej Cukrowni. Oceniam go jako szczęśliwy początek tej długiej drogi, jaka jest przed nami”.
Ile ta długa droga będzie kosztować? – zapytaliśmy Iwonę Kublik. Odpowiedź dostaliśmy po ponad dwóch miesiącach oczekiwania i kilku ponagleniach. Pytaliśmy m.in. o ogólną wartość projektu, kosztorys prac, podpowiadając, by wskazać kwotę, na przykład w przedziale 50-100 mln zł. Burmistrz wskazała… kwoty przykładowo wskazane przez nas. Czyżbyśmy byli jasnowidzami?
Tak zwany program funkcjonalno- -użytkowy (PFU), na który miasto wydało ponad 115 tys. zł (brutto), kosztów nie określa. Ale zakres prac robi wrażenie: trójdzielny budynek muzealny o łącznej powierzchni użytkowej ponad 3300 m2, scena plenerowa, fontanna „dry plaza” z 36 dyszami, plac zabaw z zestawami, imitującymi kostki cukru, duża huśtawka, trampoliny, inhalatorium solne, trybuny z zadaszeniem membranowym, plac eventowy na 6 tys. osób. Do tego 48 ławek, 35 koszy i 12 stojaków rowerowych. Wszystko na 47 ha poprzemysłowego terenu.
W odpowiedziach burmistrz jest informacja o złożonych wnioskach: na 2,88 mln zł do ochrony środowiska na zazielenienie terenu, do MJWPU o prawie 34 mln zł na rewitalizację. W tym roku planowane są kolejne: do Ministerstwa Sportu (skatepark, kort do gry w padla – gra podobna do tenisa i squasha, lodowisko), Ministerstwa Kultury (Iwona Kublik nie pisze, na co) do wojewody m.in. na miejsca doraźnego schronienia. Kwoty, które miasto chce zdobyć, nie są znane, bo trwa opracowanie dokumentacji projektowej – zaznacza burmistrz. I wyjaśnia, że projekt należy dzielić na etapy i każdy realizować odrębnie. Brzmi rozsądnie, ale tylko wtedy, gdy każdy z etapów ma realne szanse na dofinansowanie.
A ile pieniędzy będzie musiało do pomysłu dołożyć miasto? Jak poinformowała nas Iwona Kublik, zgodnie ze złożonym wnioskiem (nie wiadomo, o który chodzi), miasto musi zabezpieczyć blisko 15 mln zł. To kwota cząstkowa, bo jakie koszty poniesienie miasto będzie wiadomo, gdy wszystkie wnioski o dotację zostaną złożone.
Odpowiadając na pytanie o harmonogram realizacji i priorytety inwestycyjne, burmistrz tonie w ogólnikach.
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i e-wydaniu "TS" nr 10.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cały świat zazdrości Sokołowianom takich gwiazd intelektu i tupetu
To jest najlepsza Burmistrzyca w całym powiecie sokołowskim.
W opowiadaniu bajek jest naprawdę świetna. Niestety tylko w tym! Sokołowianie już od dawna wiedzą, że te opowiastki i ich wizualizacje robione z publicznych pieniędzy, to jedynie kolorowy teatrzyk dla naiwniaków. Minęło już prawie dwa lata kadencji i poza słowami nie ma kompletnie nic! Każda gmina ma już na koncie wiele inwestycji, a u nas jedynie bajki, bajki, bajki.
Minęło dopiero dwa lata.
Takie hollywood,a raczej skollwod. :))
Nasza Gwiazda jest dobra jedynie w (...) , opowiadaniu bajeczek i ustawianiu się do fotek. Nie potrafi konkretnie odnieść się do ważnych pytań. Stare miasto już całkiem się zwinęło jak zaczęła tu gospodarzyć nasza Panienka z okienka. Nie szanuje Radnych którzy mają inne zdanie niż świta z melasy jest podejżliwa, wszędzie węszy spisek.... Ach nie chce się już tu mieszkać i funkcjonować.
Cały świat zazdrości Sokołowianom takich gwiazd intelektu i tupetu
To jest najlepsza Burmistrzyca w całym powiecie sokołowskim.
W opowiadaniu bajek jest naprawdę świetna. Niestety tylko w tym! Sokołowianie już od dawna wiedzą, że te opowiastki i ich wizualizacje robione z publicznych pieniędzy, to jedynie kolorowy teatrzyk dla naiwniaków. Minęło już prawie dwa lata kadencji i poza słowami nie ma kompletnie nic! Każda gmina ma już na koncie wiele inwestycji, a u nas jedynie bajki, bajki, bajki.