Znany z niebanalnego humoru oraz z nieprzewidywalnych zachowań i pomysłów, miński poeta, prozaik, aktor filmowy i scenarzysta, Jan Himilsbach, zapewne postanowił spłatać psikusa swoim krajanom i 5 września, w dniu festiwalu poświęconego jego artystycznym dokonaniom, wymodlił dużo deszczu u Opatrzności.
Jest to całkowicie możliwe, ponieważ autor „Monidła” ma względy w niebiosach. Przekonuje o tym choćby kazanie księdza na pogrzebie J. Himilsbacha. Duchowny wtedy ogłosił: - Odszedł człowiek o anielskim sercu, przepięknym i aksamitnym głosie. Mińszczanie okazali wierność swojemu wieszczowi i pomimo przekropnej pogody tłumnie przybyli na plac przed pałacem Dernałowiczów, gdzie odbywały się festiwalowe uroczystości.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!