Drogowcy są nawet mile zaskoczeni – po ostrej zimie nawierzchnie dróg nie są w tak opłakanym stanie, jak można się było obawiać. Nie lamentują też z powodu braku pieniędzy na remonty. Operatywni zarządcy dróg wykorzystują każdy słoneczny dzień, aby jak najszybciej usunąć dziury i zapadliny w asfaltowych nawierzchniach. Uprzedzają jednak, że tzw. remonty cząstkowe dróg będą ciągnąć się jeszcze dobrych kilka tygodni, zaś ekipy naprawcze mogą powracać nawet kilka razy na ten sam odcinek. Powód? Przy minusowych temperaturach nocami wciąż wychodzą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!