Reklama

Karaś z eskadry wodza

Samolot PZL-23 B „Karaś”, bombowiec, który przed 67 laty rozbił się między Wolą Bystrzycką a Marianowem, teraz zjednoczył mieszkańców wsi.

Dopóki srebrzystych elementów kadłuba nie wchłonęła ziemia, dopóty zawsze ktoś wyciągał coś z zarośli. A to rurę, którą montował do ciągnika, a to kawałki blachy, a to elementy skrzydła. 
Odkąd do poszukiwań przystąpiła młodzież z gimnazjum w Wojcieszkowie, a historię tragedii wyjaśniała regionalna telewizja, mieszkańcy zrozumieli, że „dotknęła ich historia”. Postanowili wystawić lotnikom okazały pomnik. Wszystkiemu winien korkociąg Skąd się wziął potężny bombowiec na wsi pod Wojcieszkowem? Jak doszło do katastrofy, w której zginęło trzech lotników: pilot - kpr. Marian Wasiak, mechanik - plut. Bronisław Biały i dowódca Eskadry - kpt. Józef Ludwik Skibiński?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości