Ministerstwo Skarbu Państwa chce sprywatyzować garwoliński PKS. Przejmie go samorząd lub kupi prywatna firma.
– Jak ktoś prywatny to przejmie, to może będzie lepiej – mówią ci, których zdenerwowało kursowanie autobusów i odzywki niektórych kierowców. Tyle, że jak to przejmie tzw. prywaciarz, to zlikwiduje jeszcze 30% kursów i zwolni jakieś 30 osób. Garwoliński PKS może być atrakcyjnym kąskiem. W końcu to do tej właśnie spółki należy warta kilka milionów działka w centrum miasta... W marcu bieżącego roku Ministerstwo Skarbu Państwa przysłało do PKS-u w Garwolinie pismo z prośbą o przedstawienie koncepcji prywatyzacji tej jednoosobowej spółki Skarbu Państwa. – Zaproponowaliśmy, żeby nasza firmę przejął miejscowy samorząd – mówi Krzysztof Domaszczyński, prezes garwolińskiego PKS. - Nasza działalność jest w końcu działalnością publiczną. Tymczasem zabezpieczenie transportu należy do samorządu. Oczywiste wydaje się więc, że to on powinien przejąć firmę. I rzeczywiście, samorząd może nieodpłatnie przejąć PKS, jeśli zwróci się o to do Ministra Skarbu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!