- To dramat mieszkać w takim miejscu. Zakwaterowano nas razem z „patologią”. Kładziemy się spać i nie wiemy, co się stanie. Czy nie spłoniemy, czy znowu nie obudzi nas wycie syren i ewakuacja z mieszkań – skarżą się mieszkańcy bloku komunalnego przy ul. Warszawskiej 190 w Siedlcach.
Budynek stoi na rogu Warszawskiej i Daszyńskiego. Został oddany w 1996 roku, więc jest nowym blokiem, ale sprawia wrażenie, jakby świat o nim zapomniał.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!