Reklama

Konkurs dla kinomaniaków

Drodzy Kinomaniacy, tym razem mamy dla Was bilety na filmy, które zapewne większość z Was nie raz już widziała, a mimo to chętnie obejrzy je jeszcze raz.


Nie tylko dlatego, że zarówno "Godziny", które zostaną wyświetlone w "Wieczornym Salonie Kobiet" w najbliższy wtorek, 30 listopada o godz. 19.00 w NovymKinie w Siedlcach, jak i "Pół żartem, pół serio", które będzie można obejrzeć na dużym ekranie w cyklu "Do Zobaczenia" 2 grudnia, również o godz. 19.00, są filmami nominowanymi do wielu nagród filmowych i nagrodzonymi co najmniej kilkoma z nich. 

Wystarczy chociażby napisać, że Nicole Kidman, nagrodzona Oscarem za rolę Virginii Woolf w "Godzinach", musiała nauczyć się pisać prawą ręką i jako trzeci aktor w historii kina otrzymała tę nagrodę za rolę, graną z fałszywym nosem (wcześniej byli to José Ferrer za rolę Cyrano de Bergerac (1950) i Lee Marvin za Kasia Ballou (1965)). 

Kiedy i jakim artykułem rozpoczęła swoją karierę pisarską Virginia Woolf?

Virginia rozpoczęła swoją karierę pisarską w 1905 roku, artykułem na temat Haworth (domu rodziny sióstr pisarek Bront ë dla "Times Literary Supplement".

“Pół żartem, pół serio” ("Some Like It Hot") początkowo miało się nazywać "Not Tonight Josephine". W ZSRR film ten, uważany za jedną z najwybitniejszych komedii w historii kina, był wyświetlany pod tytułem "Tylko dziewczynom wolno grać jazz".

Podobno podczas pierwszej projekcji tego filmu widzowie tak się śmiali podczas sceny finałowej, że nie było słychać dialogów!

Zaryzykuję stwierdzenie, że już sam film, nakręcony podczas kręcenia tego filmu, mógłby ubiegać się o Oscara.

Scenę, w której Marilyn Monroe wypowiada słowa "To ja, Sugar" powtarzano ponoć 47 razy, ponieważ za każdym razem Marilyn powtarzała uparcie "Sugar, to ja". Scena, w której Monroe pyta: "Gdzie jest burbon?", była powtarzana... 59 razy.

Podobno MM miała takie kłopoty z zapamiętywaniem swoich kwestii podczas kręcenia tego filmu, że jej partnerzy zakładali się, ile dubli będzie potrzebowała, żeby w końcu wypowiedzieć je poprawnie. Być może działo się tak dlatego, że podczas kręcenia tego filmu aktorka była w ciąży, widocznej chociażby w scenie, kręconej na jachcie.

Reklama

A do tego jeszcze dochodzą panowie, w rolach i strojach eleganckich pań... na szpilkach i słynne zdanie:  " Cóż, nikt nie jest idealny!"

Oto pytanie, jakie przygotował dla Was prowadzący cykl "Do Zobaczenia" Bartek Szumowski: Film „Pół żartem, pół serio” ma wielu oddanych wielbicieli także w Polsce. Ale z naszym krajem łączy go także osoba reżysera oraz jednej z postaci. Proszę podać związek co najmniej jednej z nich z Polską.

Odpowiedź na to pytanie brzmi: reżyser filmu, Billy Wilder urodził się w Suchej (obecnie Sucha Beskidzka), a postać grana przez Marilyn Monroe nazywa się Sugar Kane Kowalczyk.

Następny Konkurs dla kinomaniaków ogłosimy 5 grudnia. (Ana)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama