Reklama

Kto otworzył ul. bpa Jana Mazura?

W numerze 45 "Tygodnika Siedleckiego" z 6 listopada 2011 r. w dziale „Tygodnik Siedlecki w powiatach” redaktor Janusz Mazurek zamieścił relację z oddania do użytku drogi, która stosowną uchwałą została przemianowana z nazwy roboczej KL12 na Bpa J. Mazura. Redaktor zamieścił również zdjęcie, na którym siedmiu dostojnych panów przecina symboliczną wstęgę.

Na wstępie pragnę pogratulować władzom naszego miasta, że w końcu dojrzeli do tak ważnej decyzji, jaką była budowa ulicy, która od dawna była alternatywą ominięcia wiecznie zatłoczonego skrzyżowania ulic: Wyszyńskiego, Kazimierzowskiej i Starowiejskiej. Teraz nie tylko polepszy się komfort podróżowania nią, ale i może przede wszystkim zwiększy się odsetek pojazdów, których kierowcy zechcą uniknąć stania w korku.

Dyskusja, jaką chciałbym poruszyć z czytelnikami "TS", to osoby, uczestniczące w otwarciu owej drogi. Wstęgę przecinali: przedstawiciel wykonawcy inwestycji w osobie samego prezesa, radny S. Somla, poseł K. Tchórzewski, przewodniczący Rady Miasta P. Karaś, senator W. Kraska, bp Z. Kiernikowski i prezydent Siedlec W. Kudelski.

Ponieważ nie chcę być posądzony o małostkowość i Bóg wie, o co jeszcze, pragnę zaznaczyć, iż moją intencją jest poznanie opinii czytelników "Tygodnika Siedleckiego" na wyżej wspomniany temat. Wierzę, że niektórzy pokierują się chłodną kalkulacją, inni zaś wymiarem duchowym ze względu na patrona arterii, a jeszcze inni zupełnie zaskakującym uzasadnieniem takiej formy uroczystego otwarcia, jaka miała miejsce 26 października 2011 r. Jako obserwator życia publicznego i działań władz miasta, uważam, iż zupełnie uzasadniony był udział w przecięciu wstęgi 4 z 7 wymienionych panów.

Dla osób, blisko związanych z KK, ważna jest również obecność kościelnego hierarchy – jako tego piątego – który wcześniej dokonał poświęcenia ulicy. Swoje zdanie na temat organizacji tej uroczystości wypowiem po zapoznaniu się z opiniami czytelników. Wpierw jednak dodać muszę, dlaczego wymienione wcześniej osoby w niej uczestniczyły. Udział przedstawiciela wykonawcy projektu jest tak samo uzasadniony, jak przewodniczącego Rady Miasta i Prezydenta Siedlec. Również obecność radnego Stefana Somli nie powinna nikogo dziwić, gdyż z reportażu autora wynika, iż ta inwestycja jest zwieńczeniem jego wieloletnich starań. Ocenę udziału pozostałych osób pozostawiam Czytelnikom TS. Apeluję jednak o merytoryczną dyskusję, opartą o rzeczowe – nie lakoniczne – argumenty.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama