Prawdopodobnie około 20 ton mięsa nieznanego pochodzenia trafiło na rynek, mimo że powinno zostać poddane utylizacji. Pochodziło z zakładu, który dwa lata temu zamknął Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie. Mięsa szuka teraz Sanepid i policja, a właściciel zakładu twierdzi, że kontrola w firmie była bezprawna.
Ubojnia drobiu w Podebłociu w gminie Trojanów działała już od kilku lat. Dwa lata temu zakład został skontrolowany przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Garwolinie, Andrzeja Korysia. Okazało się, że stan techniczny budynku nie pozwalał na prowadzenie produkcji. – Były ubytki w podłodze i ścianach, zużyte i zardzewiałe sprzęty – tłumaczy A. Koryś. To sprawiło, że wydał on decyzję o wstrzymaniu produkcji z powodu tych uchybień. Zakład musiał więc zostać zamknięty.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!