Pod koniec października pan Romuald otrzymał z Urzędu Miasta urzędowe pismo: „Wzywam do usunięcia w terminie 14 dni od daty otrzymania niniejszego pisma garażu o konstrukcji stalowej (...). Informuję, że garaż został postawiony bez zgody właściciela gruntu, tj. Prezydenta Miasta Siedlce. Po tym terminie garaż zostanie usunięty na pana koszt, bez ponoszenia odpowiedzialności za zniszczenia powstałe w wyniku rozbiórki.”
Wnuk pana Romualda przyznaje, że starszy pan nie mógł pogodzić się z nakazem i treścią pisma, którą określił jako nieuprzejmą.
Pan Romuald napisał do prezydenta list.
– Pismo to odczytuję jako groźbę bez żadnej możliwości odwołania. Jest to ultimatum, myślałem, że czasy despotycznej władzy dawno minęły – skarży się w liście.
Dodaje, że rozbiórka „garażu” nie jest teraz możliwa, bo trwa przebudowa ulicy Sportowej. Na posesję nie da się ani wjechać, ani wyjechać z niej.
Garaż, nie garaż
Pan Romuald wyjaśnia w liście, że „garaż o konstrukcji stalowej” nie istnieje. Od 1967 roku dysponuje bowiem tylko drewnianą komórką, obitą od frontu blachą. Zaprzecza, by była to samowola budowlana.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!