Reklama

Łuków: Prohibicja nic nie dała?

Komendant łukowskiej policji poinformował, że po wprowadzeniu zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w mieście zanotowano więcej zakłóceń spokoju niż wtedy, kiedy zakaz nie obowiązywał.

Przypomnijmy: „prohibicję” obowiązującą sklepy i stacje benzynowe od godz. 23.00 do 6.00 rada miasta wprowadziła w październiku ubiegłego roku. Jak mówi dziś radny Sebastian Ignaciuk, apelowali o to mieszkańcy: – Choć w Łukowie były tylko 2 sklepy nocne z alkoholem, w ich okolicach, zwłaszcza na Przemysłowej i w Al. Kościuszki, działy się dantejskie sceny - zaznacza.

Asp. szt. Marcin Józwik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji, tłumaczy to już bardziej oficjalnie: – Zakłócanie ładu i porządku publicznego, w tym: naruszanie ciszy nocnej, spokoju oraz wybryki chuligańskie i wybryki nieobyczajne, czyli zachowania naruszające dobre obyczaje, mogące wywoływać publiczne zgorszenie.

Reklama

Kiedy uchwała w tej sprawie była przyjmowana, burmistrz Piotr Płudowski też wskazywał, że zmiana ograniczy liczbę incydentów związanych z nadmiernym spożyciem alkoholu.

– Kilka większych miast, m.in. Kraków czy Poznań, korzysta z tego rozwiązania. Wiemy, że do niebezpiecznych zdarzeń dochodzi przede wszystkim w godzinach nocnych. Na podstawie doświadczeń innych samorządów widać, że prohibicja prowadzi do ograniczenia takich interwencji – tłumaczył.

Ale nie wszystkich przekonał. Radny Jerzy Siwiec mówił z przekąsem, że ta propozycja oznacza uruchomienie w mieście programu „Meta Plus”. – Na melinach zacznie się sprzedaż alkoholu niewiadomego pochodzenia. To może zagrażać życiu i zdrowiu naszych mieszkańców – zauważył.

Reklama

O łukowskiej „prohibicji” radny Ignaciuk przypomniał na marcowej sesji, podczas omawiania „Sprawozdania o stanie bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz skuteczności działania Komendy Powiatowej Policji w Łukowie w 2024 roku”.

Poprosił wtedy komendanta Leszka Wierzejskiego o porównanie liczby interwencji związanych z napojami wyskokowymi – przed wprowadzeniem zakazu i po jego wejściu w życie.

Szef łukowskiej policji przyznał, że takich danych nie zna, ale obiecał sporządzenie zestawienia w tej sprawie. I sporządził. 8 kwietnia przesłał do rady miasta pismo, w którym poinformował, że częstotliwość występowania interwencji oraz liczba wykroczeń związanych ze spożywaniem alkoholu czy zakłócaniem porządku publicznego w latach 2023 i 2024 są na podobnym poziomie. A dokładniej, że odkąd wprowadzono „prohibicję”, jest ich nieznacznie więcej. Od razu jednak uspokoił: chodzi o przypadki ujawnione. Teraz notuje się ich więcej, bo w ubiegłym roku do służby skierowano więcej funkcjonariuszy, a ci podjęli więcej interwencji.

Reklama

Gdyby ktoś był nieprzekonany, komendant Wierzejski skończył swoją informację stwierdzeniem: „Analiza wskazuje bezsprzecznie, że obowiązujące na terenie miasta Łuków ograniczenia w sprzedaży alkoholu mają pozytywny wpływ na poprawę bezpieczeństwa w kwestii występowania zdarzeń uciążliwych społecznie, w tym wybryków chuligańskich”.

Sebastian Ignaciuk potwierdza: łukowianie pozytywnie odczuli wprowadzenie nocnej „prohibicji”. A niektórzy zaczęli się domagać dalszych kroków. Jak przypomina, już jesienią część radnych postulowała, żeby ograniczenia rozszerzyć na resztę powiatu. – Ja też uważam, że mogłoby się to sprawdzić – ocenia.

Reklama

Zgadza się z nim rzecznik łukowskiej policji. – Niewykluczone, że to też poskutkowałoby wzrostem poczucia bezpieczeństwa – mówi. I od razu dodaje: – Ale nie zauważyliśmy, żeby ograniczenie sprzedaży alkoholu w Łukowie spowodowało jej drastyczny wzrost poza miastem. Nocą mieszkańcy nie jeżdżą nagminnie „po flaszkę” na stacje paliw w okolicznych wsiach i nie prowokują tam zjawisk uciążliwych. Poza tym pamiętajmy, że z uchwały rady miasta nie wynika całkowity zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. On ciągle jest dostępny w lokalach gastronomicznych.

Asp. szt. Marcin Józwik nie ma jednak sygnału, żeby któryś z samorządów chciał podjąć takie działania jak w Łukowie.

Reklama

– Chyba temat umarł – potwierdza radny Ignaciuk. – Okoliczne gminy nie bardzo są zainteresowane takimi zmianami – kończy.

BARTOSZ SZUMOWSKI

Miejsce zdarzenia mapa Siedlce

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/04/2025 09:38
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości