Nie da się ukryć, że wydarzenia na Ukrainie wprowadziły panikę w Polsce, w tym lekką psychozę w naszym mieście. Klienci aptek odchodzą od lady niepocieszeni: maseczek ochronnych brak!
- Codziennie ludzie pytają o maseczki – przyznaje Wanda Potapko, właścicielka apteki i siedlecka radna. – Nie ma ich, niestety, także w hurtowniach. Współpracuję z czterema hurtowniami i z żadnej z nich tego towaru nie mogę się doprosić.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!