Reklama

Maseczek nie ma, wirusa też

Nie da się ukryć, że wydarzenia na Ukrainie wprowadziły panikę w Polsce, w tym lekką psychozę w naszym mieście. Klienci aptek odchodzą od lady niepocieszeni: maseczek ochronnych brak!

- Codziennie ludzie pytają o maseczki – przyznaje Wanda Potapko, właścicielka apteki i siedlecka radna. – Nie ma ich, niestety, także w hurtowniach. Współpracuję z czterema hurtowniami i z żadnej z nich tego towaru nie mogę się doprosić.
Wanda Potapko przyznaje, że hurtownicy nie potrafią nawet powiedzieć, kiedy magazyny zapełnią się tym deficytowym towarem.
- Myślę, że producent nie był przygotowany na tak duże zainteresowanie. Do tej pory nie miał potrzeby zwiększania produkcji.
Epidemia grypy na Ukrainie i medialna akcja prowadzona  w Polsce przyniosły jeden dobry skutek: ludzie sięgnęli po szczepionki. W aptekach zaczyna ich brakować. W punkcie szczepień w Sanepidzie jest ich jeszcze trochę, ale nie za wiele. Pacjentom pozostają przychodnie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama