Reklama

Mogą odejść, kiedy chcą

Ponad 50 żołnierzy (6 pilotów samolotów Mig-29 i pracowników naziemnych) 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, w tym dowódca bazy, płk Robert Kozak, złożyło wymówienie ze służby. Przez najbliższe pół roku będą jeszcze zatrudnieni w bazie, a potem odejdą na zasłużoną emeryturę.

Informacja o złożeniu w jednym czasie tak wielu wypowiedzeń przez pracowników i dowódcę jednostki może świadczyć o tym, że coś niedobrego dzieje się w mińskiej bazie. Ale w MON, jak i samej 23 bazie pytani mówią jednym głosem: „Nic się nie stało. Pracownicy korzystają z praw nabytych i odchodzą na emeryturę. Odejdą ci, przyjdą do pracy nowi”. Czyżby naprawdę nic się nie działo?

To nie problem?
Nie dzieje się to bez przyczyny, gdy na 700 osób zatrudnionych w bazie ponad 50 składa w jednym czasie wypowiedzenie. Z 20 pilotów samolotów Mig-29 rezygnację ze służby składa sześciu. A jednak kiedy pyta się o powody tak gremialnego składania wypowiedzeń w jednej tylko bazie, rzecznik Sił Powietrznych, Robert Kurpacz ze spokojem tłumaczy, że żołnierz zawodowy zgodnie z obowiązującym prawem może składać wymówienie i nie musi podawać powodów swojej rezygnacji. Tak liczne odejścia żołnierzy w tym roku z pewnością będą jakimś problemem dla dowództwa, ale przecież zatrudnieni nie odchodzą z dnia na dzień. Zanim przejdą do rezerwy, minie pół roku i to jest ten czas, by przygotować  nowych pracowników i dowódcę do 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim.
Ponad 50 wypowiedzeń ze służby jedni nazywają buntem, inni próbą zwrócenie uwagi na kryzys i narastające problemy organizacyjno-finansowe, i na fakt, że przez ostatnie lata żołnierze nie mieli wykorzystanych należnych im urlopów. Kiedy zaś odchodzą na emeryturę, należy im się ekwiwalent za niewykorzystane w ostatnich trzech latach urlopy. Jeszcze inni wiążą te wypowiedzenia z wykorzystaniem korzystnych przepisów emerytalnych, które obecnie obowiązują, a żołnierze niekoniecznie muszą wierzyć w zapewnienia polityków, że nadal będą  obowiązywać. Są także tacy, którzy uzasadniają gremialne wypowiedzenia służby zmianą planów życiowych żołnierzy. Nikt także nie ukrywa, że najbliższe pół roku, to czas na zastanowienie się, na refleksje tych, którzy wypowiedzenia już złożyli. Zawsze mogą napisać kolejne podania i wycofać leżące w szufladach wypowiedzenia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości