Reklama

Moje wspomnienia z „Czwórki”

Poniedziałek był dniem mundurowym i zaczynał się apelem. Do szkoły szliśmy wtedy w harcerskich mundurkach, z odprasowanymi chustami. Jeśli ktoś zapomniał uniformu, najlepszą wymówką było: – Mama zrobiła pranie i jeszcze nie zdążył wyschnąć.     

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości