Traktowanie członków Rady jak podwładnych, brak obiektywizmu, wkraczanie w kompetencje burmistrza – takie zarzuty pojawiły się w stosunku do przewodniczącej Rady Miasta w Łaskarzewie, Beaty Kozikowskiej. Zaraz później została ona odwołana z zajmowanego stanowiska.
Radni byli zdecydowani – za odwołaniem przewodniczącej głosowało 9 radnych, 6 było przeciw. Decyzja stanowiła jednak zaskoczenie dla samej B. Kozikowskiej i jej zwolenników. Gdy Janina Dąbrówka czytała uzasadnienie, na sali łaskarzewskiego magistratu wrzało. – Hańba – krzyczeli zwolennicy byłej przewodniczącej. To jednak radnych nie powstrzymało.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!