Reklama

Negocjować z armią

– Czy miasto podjęło może jakieś rozmowy z siedleckim wojskiem na temat gruntu pod drogę prowadzącą do Podsekulskiej? – dopytywał radny Adam Bobryk.

Prezydent Wojciech Kudelski przyznał, że w tej sprawie nikt jeszcze nic nie zrobił.
–  Nie podjęliśmy żadnych kroków. Pojawiają się głosy, że do Siedlec mają przyjechać czołgiści. Wolałbym to, niż rozparcelowywać działkę – stwierdził prezydent.

Droga teoretyczna

Adam Bobryk od kilku lat monituje o rozmowy z wojskiem na temat udostępnienia do publicznego przejazdu drogi, która mogłaby połączyć rogatki Siedlec z dzielnicą położoną za torami kolejowymi.
–  Ulica Podsekulska leży tuż za terenem jednostki wojskowej. Jest naniesiona na mapę, ale… ludzie mieszkający przy niej nie mają nawet numerów posesji – mówi Adam Bobryk.
Za jednostką powstaje już spora dzielnica. Siedlczanie budują się tam na potęgę. Kiedyś wydawało się, że na Zielnej miasto się kończy. Dziś widać, że ten kierunek stał się modny. Ogródki działkowe, od lat zlokalizowane tuż za granicą jednostki,  otoczone zostały pięknymi posesjami.
–  Nie dziwię się, że ludzie się tu budują. Rankiem słychać krzyki bażantów, nie ma ruchu samochodowego, nie ma zgiełku miasta – mówi jeden z działkowiczów. – Wydaje się, że mieszka się tu jak na urokliwej wsi.
Już dziś widać, że dojazd do nowych posesji może być problematyczny. Na razie ludzie korzystają z Zielnej. Inni dojeżdżają od strony Podsekulskiej. I z jednej, i z drugiej strony nadrabia się sporo. Gdy tak spojrzy się na mapę, to widać, że idealnym rozwiązaniem byłoby połączenie Składowej  z nowo powstającą dzielnicą. Ale ten „ideał” w całości znajduje się na terenie należącym do wojska.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości