- Tu nie ma niewinnych – starosta siedlecki Zygmunt Wielogórski uważnie przyjrzał się dramatycznej sytuacji siedleckich działkowców. – Szkoda mi tych ludzi, bo woda niszczy ich dorobek i ciężką pracę wielu lat.
Właściciele ogródków działkowych „Ustronie” bezradnie patrzyli na krajobraz jak z koszmarnego snu: altanki, domki, drzewa i krzewy tonęły w wodzie. Zniszczenia spowodowały gorycz i szukanie przyczyn.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!