Reklama

Nie wcześniej…

Odwiedziłem znajomych. Zostałem zaproszony na herbatę i pogaduchę – nie widzieliśmy się coś z pół roku. W drzwiach minęliśmy się z wnuczką gospodarzy i jej rodzicami, którzy – jak się pochwaliła dziewczynka – jechali zaprosić jej chrzestnych na Pierwszą Komunię. – Ciocia Władzia kupi mi tablet, a wujek Jarek komórkę – zaszczebiotała. Przy stole – z przekory, przyznaję – wyraziłem wątpliwość, czy to nie przesada z tym zapraszaniem osobistym. – Toż chrzestni poczuliby się obrażeni – odparła gospodyni. – A w ogóle to urwanie głowy z tą komunią, bo rodzina duża i będzie u nas co najmniej trzydzieści pięć osób… – Taka kupa luda, tutaj? – zapytałem. – A skąd tu! Już w styczniu zamówiliśmy świetlicę… I dobrze, bo trzeba by w okolicy lokalu szukać…

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama