Reklama

Nie zawsze widać niebo - z Izą Niedziółką rozmawia Tomasz Markiewicz

Iza Niedziółka - wokalistka, laureatka III miejsca na 59. Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie. Studiowała wychowanie fizyczne na AWF w Białej Podlaskiej i fizjoterapię na AWF w Poznaniu. Zawsze chciała pracować ze sportowcami. Niedawno udało się jej zrealizować to marzenie - współpracuje z I-ligowym klubem siatkarskim KPS Siedlce jako trener przygotowania motorycznego.

-Chciałem zapytać, co Ci w duszy gra. Ale chyba znam odpowiedź: Tobie w duszy gra poezja… Głównie ta śpiewana.

– Tak, zdecydowanie! Elżbieta Zapendowska w jednym z wywiadów wyznała, że poezja śpiewana jest dla ludzi inteligentnych emocjonalnie. To niezwykle trudny gatunek, a ja od zawsze ustawiam sobie wysoko poprzeczkę. Choć wydaje mi się, że niektóre wiersze po prostu wywierają presję, aby je zaśpiewać. „Poezja jest rytmicznym tworzeniem piękna, a muzyka jest stenografią uczuć”.

Reklama

-Popularny wokalista Lenny Kravitz wymienił kiedyś trzy najważniejsze rzeczy w życiu. Według niego to: jedzenie, miłości muzyka. W Twoim przypadku będzie to zapewne trzy razy M: miłość, muzyka, motoryka…

-Zdecydowanie! Jestem 3 razy na TAK! Przygotowanie fizyczne w sporcie oraz śpiew zawładnęły moim życiem i nie wyobrażam sobie, gdybym musiała zrezygnować z którejś z tych miłości, tym bardziej, że są to dwa zupełnie inne światy. Historia Maryli Rodowicz, która również ukończyła AWF, towarzyszy mi do dzisiaj jako motywacja.

Reklama

-Pracujesz ze sportowcami jako trener przygotowania motorycznego. Wnioskuję z tego, że sama jesteś osobą, która zbytnio nie przejmuje się niepowodzeniami i porażkami, a gdy jeden plan zawodzi, natychmiast zastępujesz go nowym. Mam rację?

-Wychodzę z założenia, że każda porażka ma nas czegoś nauczyć, ma być dla nas lekcją, abyśmy z każdym dniem stawali się mądrzejsi o nowe doświadczenia, a jednocześnie szli po zwycięstwo. Zarówno w muzyce, jak i w sporcie, niepowodzenia są wpisane w grafik i trzeba nauczyć się wyciągać z nich odpowiednie wnioski, aby na przyszłość zaowocowały sukcesem. Bo „zwycięstwo nie jest nic warte, jeśli przychodzi łatwo”.

Reklama

- Jak to jest wydobywać z innych ludzi ich najlepsze cechy, skutecznie motywować do realizacji celów, osiągania sukcesów i zmian na lepsze?

-Praca z drugim człowiekiem nie jest łatwą pracą, ale daje ogromną satysfakcję. Zaplanowanie całego procesu treningowego pochłania mnóstwo czasu. I choć na pozór wydaje się, że trener po prostu przychodzi na trening i mówi, co zawodnik ma zrobić, tak to nie wygląda… Poznanie zawodnika daje możliwość odkrycia jego zalet oraz wad i dostosowania metod oraz odpowiednich środków, aby skutecznie osiągał sukces. Czasem zmiana oznacza wyjście ze strefy komfortu i nie każdy jest w stanie od razu to zrozumieć. Cierpliwość to niezwykle przydatna cecha w realizacji zamierzonych celów!

Reklama

-Pewien znany artysta stwierdził kiedyś: „Sukces to dość kapryśna dama, która chce być noszona na rękach i o którą trzeba dzień i noc się troszczyć. Dla kogo jest to zbyt męczące, ten będzie miał tylko jednodniowe sukcesy”. Zgadzasz się z nim?

-Myślę, że zdecydowanie mogę się utożsamić z tymi słowami. Zarówno w sporcie, jak i w muzyce, poświęciłam ogromną ilość czasu na naukę, szkolenia, konferencje, konkursy, książki i praktyki, aby znaleźć się w miejscu, w którym obecnie jestem. I choć wiele razy chciałam się poddać, odpuścić sobie marzenia (przecież zawsze można po prostu pracować w korporacji), postanowiłam zawalczyć i wygrać, a może wyśpiewać swoje marzenia!

Reklama

- Mówi się, że sukces jest jak kij i jest w nim tyle samo piekła, co nieba.

-Sukces jest naszym własnym zwycięstwem, jest niebem w momencie, kiedy już wygrywamy, realizujemy swoje plany. Ale czasem trzeba też przejść przez piekło, aby pojawił się ten piękniejszy widok. I choć niektórzy dostrzegają dopiero naszą wygraną, to my sami i nasi najbliżsi wiemy, jak ciężką drogę trzeba było pokonać, aby znaleźć się w danym miejscu.

- Mówi się, że Paryż i Mediolan są stolicami europejskiej mody, a San Remo to stolica włoskiej piosenki. Polska piosenka też ma swoją stolicę, jest nią Opole, ale to o Krakowie zwykło się mówić (nie umniejszając niczego Warszawie): „miasto wybitnych artystów”. Wspomniałem o Krakowie, bo okazał się dla Ciebie szczęśliwy.

Reklama

-Kraków to zdecydowanie stolica wybitnych artystów. Moim marzeniem od zawsze było wystąpić na Festiwalu Piosenki Studenckiej. Od 1962 r. jest jednym z najważniejszych festiwali piosenki artystycznej rangi ogólnopolskiej. To tam swoje pierwsze artystyczne kroki stawiali: Ewa Demarczyk, Marek Grechuta, Maryla Rodowicz czy Renata Przemyk. Dodam tylko, że jestem jedną z dwóch (o ile się nie mylę) siedlczanek, które otrzymały tytuł laureata w tym festiwalu! To ogromne wyróżnienie, zwłaszcza gdy wraca się do
muzyki po kilku latach przerwy.

- W nagrodę zrealizujesz sesję nagraniową w Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu.

Reklama

-Przed wyjazdem śmiałam się z rodzicami, że kiedy byłam mała, tata nigdy mnie nie zawiózł do Opola. A kiedyś odbywał się tam konkurs dla dzieci „Od przedszkola do Opola”… Jadąc na studencki festiwal, nie miałam świadomości, jakie są nagrody, cieszyłam się z samego udziału, ponieważ nominację dostaje zaledwie 20 osób w Polsce. Po powrocie zaśmiałam się: „Teraz to już się sama zawiozę do Opola”. I rzeczywiście, udało mi się zdobyć III miejsce oraz wygrać sesję nagraniową w Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu.

- Czy masz już gotowy repertuar, z którym wejdziesz do studia?

Reklama

-Mój autorski materiał już się tworzy, piszę teksty, a pan Maciej Turkowski (dzięki niemu w gimnazjum rozpoczęła się moja muzyczna przygoda) otacza je piękną muzyką. To świetne doświadczenie, zdecydowanie lepsza nagroda niż ta pieniężna - poniekąd zmuszenie mnie w końcu do nagrania swoich autorskich piosenek w nurcie poezji śpiewanej.

Zdjęcie Wiktoria Wróbel

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości