Prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz powołał dziś na stanowisko dyrektora Centrum Usług Wspólnych Jacka Czyżewskiego.
Nowy dyrektor ma doświadczenie w zakresie administracji, bezpieczeństwa informacji oraz organizacji pracy. Przez ostatnie 17 lat pracował w Szkole Podstawowej nr 7 jako kierownik gospodarczy oraz w Miejskim Przedszkolu nr 17 jako specjalista ds. kadr.
Jacek Czyżewski ma 52 lata, urodził się w Siedlcach. Ukończył Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, a także studia podyplomowe z zakresu: ochrony informacji niejawnych i danych osobowych, bezpieczeństwa i higieny pracy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Praca***. Co za zabetonowane miasto. Jak wy tu możecie żyć?
PISowcy maja się świetnie - wszyscy stoją równiutko przy żłobie
Polecam wiersz Edwarda Szymańskiego: Kiedy odbierasz pensję, ciesz się, że jeszcze tak dużo! Stłum w sobie ciche pretensje na świat, na życie, na urząd. Jeszcze by mogło być mniej w ogóle mogli cię wylać. Przez chwilę oddychasz lżej. Krótka to chwila… A potem praca na nowo i co dzień więcej trosk: nie starcza na to, na owo, kurczy się każdy grosz, kobieta głowę ci suszy, dzieciaki chcą więcej jeść… coraz ci ciężej na duszy, coraz ci trudniej znieść. Nie robisz od innych więcej, nie robisz lepiej – uważaj! Patrz wszystkim innym na ręce, rozglądaj się po twarzach. Im praca przynosi godność, braterstwo wspólnej roboty – a tobie może wygodniej odsunąć się od hołoty. Gdy robią co – z obowiązku. A ty rób wszystko ze strachu. Oni należą do związku, a ty sam jesteś, brachu. Gdy przyjdzie szef lub kierownik – patrz, gdzie oczami strzyże, i bądź usłużny na gębie. Ty się pokłaniaj najniżej, ty bądź (o innych) wymowny, ty właź bez mydła najgłębiej. Oni się uczą wspólnoty, szacunku dla praw i prawd – a ty, aniołku mój złoty, płyń mętną wodą wpław. Dla siebie, tylko dla siebie! Partaj robotę i kłam. Myśl tylko o swoim chlebie, a los poprawi się sam. Gdy cię nieszczęście spotka, gdy cię z roboty wyleją – nie będzie na to środka, żegnaj się, bracie, z nadzieją! Nikt się za tobą nie ujmie, nie poprą cię swoi chłopcy – zginiesz w nędzarskim tłumie niepotrzebny nikomu i obcy. ------ Edward Szymański
A cóż to za stwór centrum usług wspólnych, czym się zajmują
Nie ważne czym się zajmują, ważne że koledzy
W Siedlcach sami Dyrektorzy aż się miasto wyłoży,a bida jak była tak jest , Dyrektorów mnóstwo i dziur w jezdniach ,parkingach ,chodnikach ubóstwo.
W Siedlcach byłaby jeszcze większa bieda, gdyby nie zgodzono się na stworzenie Centrum Integracji Cudzoziemców w samym centrum miasta. Dlatego pieniądze płyną szerokim strumieniem od rzaądu Tuska.
Wystarczy że przez tydzień nikt ale to nikt oczywiście na całym globie ziemskim nie poszedł by do roboty to wiecie co te wszystkie giełdy by wybuchły na ósmy dzień a putin kim dzon un i pan xij by poprostu zwariowali i sami się poddali do niewoli bo by im się nie opłacało żyć bez rozruchów na świecie i tych wszystkich matactwach globalistycznych nawet myślę że by weszli w sam środek pułapki żeby sprawdzic co się stało na świecie że jest taka cisza a tu zaszumiało zatrzęsło wywróciło na lewą stronę i chyc już są w kominie fiku miku nasi źli władcy na patyku cdn.
Zacznijmy od początku... Co to w ogóle jest to coś pod nazwą "Centrum Usług Wspólnych", jakieś kółko wzajemnej adoracji?
Polska B - CUW'y istnieją od wielu lat ale jak pomysł padł w Siedlcach to wielkie pytania co to jest...
Idąc tropem nazwy, po prostu znaczy to, że będą tam świadczyć wspólnie różne usługi. A może będzie to w centrum, np. miasta
centrum powołań wzajemnych, niech ten tzw., prezydent i jego świta, wiedzą że niektórzy mieszkańcy Siedlec nie są głupolami
Kiedyś to już pisałem ale powtórzę. W tym mieście każda praca zaczynająca się od 4000,00 netto w górę jest ZAŁATWIANA. Od sprzątaczek do schamionych prezesów i dyrektorów po cosinusach, niezależnie od tego kto rządzi. Jak już ktoś się dostanie na stołek w budżetówce choćby nie wiem co odwalił, nikt go nie zwolni. Bo ten ma chrzestnego, tamta wujka, ojca, męża czy konkubenta. Nawet ławnicy w sądach za 100 zł z groszami, wszyscy z polecenia, bo mało kto wie, że to też idzie przez Radę Miasta. Od lat w każdej instytucji publicznej te same gęby. Urząd, Starostwo, Biblioteka, ARMS, ZUO, Pośredniak, CKiS wszędzie swoi. Bez ambicji, kompetencji, oby tylko do końca miesiąca, zapisać się do związków, czekać na trzynastkę. Emeryci w szkołach, urzędach, spółkach. Wszędzie decydent z ustawionego konkursu. I uwierzcie mi. Czy gość jest z PO, PiS-u, Lewicy czy tzw. Bezpartyjny - nikt nikomu krzywdy tu nie zrobi.
Jeżeli ktoś nie wie co to za instytucja to dlaczego się wypowiada? Oczywiście, że pisowcy mają się dobrze bo wycie nienawistnych ośmiogwiazdkowców słuchać nawet u szwabów o żabojadach i makaroniarzach nie wspomnę bo ich lubię.
Prawdziwa z ciebie ważka.
Kierownik gospodarczy - bardzo niewdzięczna nazwa stanowiska, kieruje personelem pomocniczym - woźne, portierze, konserwatorzy , prowadzi budżet szkoły, naprawy, umowy itd. Jest to najmądrzejsza osoba w szkole i ma najwięcej do roboty ;) W stolicy taki kierownik ma bardzo dużo obowiązków nie wiem ja w Siedlcach. Tylko czym będzie się zajmował na tym stanowisku ?
Praca***. Co za zabetonowane miasto. Jak wy tu możecie żyć?
PISowcy maja się świetnie - wszyscy stoją równiutko przy żłobie
Polecam wiersz Edwarda Szymańskiego: Kiedy odbierasz pensję, ciesz się, że jeszcze tak dużo! Stłum w sobie ciche pretensje na świat, na życie, na urząd. Jeszcze by mogło być mniej w ogóle mogli cię wylać. Przez chwilę oddychasz lżej. Krótka to chwila… A potem praca na nowo i co dzień więcej trosk: nie starcza na to, na owo, kurczy się każdy grosz, kobieta głowę ci suszy, dzieciaki chcą więcej jeść… coraz ci ciężej na duszy, coraz ci trudniej znieść. Nie robisz od innych więcej, nie robisz lepiej – uważaj! Patrz wszystkim innym na ręce, rozglądaj się po twarzach. Im praca przynosi godność, braterstwo wspólnej roboty – a tobie może wygodniej odsunąć się od hołoty. Gdy robią co – z obowiązku. A ty rób wszystko ze strachu. Oni należą do związku, a ty sam jesteś, brachu. Gdy przyjdzie szef lub kierownik – patrz, gdzie oczami strzyże, i bądź usłużny na gębie. Ty się pokłaniaj najniżej, ty bądź (o innych) wymowny, ty właź bez mydła najgłębiej. Oni się uczą wspólnoty, szacunku dla praw i prawd – a ty, aniołku mój złoty, płyń mętną wodą wpław. Dla siebie, tylko dla siebie! Partaj robotę i kłam. Myśl tylko o swoim chlebie, a los poprawi się sam. Gdy cię nieszczęście spotka, gdy cię z roboty wyleją – nie będzie na to środka, żegnaj się, bracie, z nadzieją! Nikt się za tobą nie ujmie, nie poprą cię swoi chłopcy – zginiesz w nędzarskim tłumie niepotrzebny nikomu i obcy. ------ Edward Szymański