Pomysł budowy tej świątyni zrodził się przed laty, ale dopiero osiem lat temu wmurowano kamień węgielny i prace ruszyły pełną parą. Od miesiąca w nowym kościele w Sarnakach modlą się wierni.
W 1816 roku, z inicjatywy hrabiego Stanisława Ossolińskiego w Sarnakach wybudowano drewnianą świątynię. W 1975 r. budynek został wpisany do rejestru zabytków. Wymaga remontu, ale zdecydowano, że prace nie będą prowadzone. Pojawiła się natomiast koncepcja budowy nowego kościoła. Było to 17 lat temu, gdy do Sarnak przyjechał nowy proboszcz - ks. Ryszard Iwaniuk. Przybył w nadbużańskie strony z misją budowy nowej świątyni. Ale rok później zmarł.
Proboszczem został ks. Andrzej Oleszczuk. Przez cztery lata próbował podjąć misję ks. Iwaniuka, lecz bezskutecznie. W 2008 r. proboszczem w Sarnakach został ks. Andrzej Jakubowicz. Wrócił do idei poprzedników. Udało mu się ją urzeczywistnić dopiero w 2012 r. - pod koniec sierpnia otrzymał pozwolenie na budowę, a 2 września, podczas dożynek parafialnych w Sarnakach, poświęcono plac pod budowę kościoła. Cztery dni później już kopano fundamenty.
Świątynię zaprojektowali architekci, specjalizujący się w budownictwie sakralnym - Piotr Pytasz i Michał Bałasz z Białegostoku. Dawny zabytkowy kościółek ma znaleźć miejsce w skansenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!