Osadzeni z Zakładu Karnego w Siedlcach uczestniczyli w pracach porządkowych w uroczysku Sekuła. We współpracy z Nadleśnictwem Siedlce uporządkowali ścieżki, usunęli śmieci i poprawili bezpieczeństwo terenu.
Osadzeni z Zakładu Karnego w Siedlcach wzięli udział w pracach porządkowych na terenie uroczyska Sekuła. Działania zostały zrealizowane we współpracy z Nadleśnictwem Siedlce i objęły m.in. uporządkowanie ścieżek oraz terenów rekreacyjnych.
Prace polegały na sprzątaniu ścieżki przyrodniczo-leśnej, usuwaniu śmieci, oczyszczaniu trasy z zarośli oraz wycince i karczowaniu roślinności utrudniającej dostęp. Osadzeni uporządkowali również ścieżkę narciarską.
– Udział osadzonych w pracach na rzecz środowiska i lokalnej społeczności to ważny element procesu resocjalizacji. Tego typu inicjatywy uczą odpowiedzialności, systematyczności oraz szacunku do wspólnego dobra – mówi st. kpr. Aleksander Piwko, rzecznik Zakładu Karnego w Siedlcach.
Jak podkreśla, tego typu działania mają również wymiar praktyczny.
– Praca wykonywana przez osadzonych pokazuje, że mogą oni mieć realny wpływ na otoczenie i uczestniczyć w działaniach służących społeczności. To także ważny element ich przygotowania do powrotu do życia poza zakładem karnym – dodaje.
Dzięki przeprowadzonym pracom uroczysko Sekuła stało się miejscem bardziej uporządkowanym i bezpiecznym dla mieszkańców oraz odwiedzających.
Zdjęcia: Zakład Karny w Siedlcach
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pamiętam jak w PRL gdy szło się do pracy na 6-tą, z bramy więzienia wychodziły grupy więźniów i pod dozorem strażników maszerowały na wyznaczone odcinki ulic do sprzątania. A teraz wielkie halo, bo las posprzątali.
Każdy to pamięta. Ulice były posprzątane a osadzeni mieli kontakt ze społeczeństwem w ramach resocjalizacji. Waeto czerpać ze sprawdzonych wzorów gdy za Tuska znowu budżet państwa świeci pustkami.
Tak powinni pracować codzienne na ul miasta ,nie żreć za darmo i grzać J***
Pamiętam jak w PRL gdy szło się do pracy na 6-tą, z bramy więzienia wychodziły grupy więźniów i pod dozorem strażników maszerowały na wyznaczone odcinki ulic do sprzątania. A teraz wielkie halo, bo las posprzątali.
Każdy to pamięta. Ulice były posprzątane a osadzeni mieli kontakt ze społeczeństwem w ramach resocjalizacji. Waeto czerpać ze sprawdzonych wzorów gdy za Tuska znowu budżet państwa świeci pustkami.
Tak powinni pracować codzienne na ul miasta ,nie żreć za darmo i grzać J***