Reklama

Pechowy styczeń 2010

Lekarzowi Dariuszowi W., który 7 i 27 stycznia 2010 roku pełnił dyżur w trakcie Nocnej i Świątecznej Wyjazdowej Opieki Lekarskiej w POZ SP ZOZ Mińsk Mazowiecki, Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim postawiła zarzuty. Do sądu skierowano akt oskarżenia. Dariuszowi W. zarzucono popełnienie występku, zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 5.

W styczniu 2010 roku, to nie był jedyny przypadek, kiedy lekarz nie udzielił pomocy choremu, w wyniku czego pacjent zmarł. W obu przypadkach  pacjentów leczyli różni lekarze.
 Lekarz nie dopatrzył
Prokuratura postawiła zarzuty lekarzowi, więc z jego nazwiska podaje się tylko pierwszą literę. Dariusz W. został oskarżony o to, że 7 stycznia 2010 roku, pełniąc służbę jako lekarz dyżurny Nocnej i Świątecznej Wyjazdowej Opieki  Lekarskiej w POZ SP ZOZ Mińsk Mazowiecki, naraził na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia Małgorzatę Ż. Zanim prokurator postawił lekarzowi zarzuty, zasięgał opinii zakładu medycyny sądowej i uzyskał ją kompleksową. Prokurator Krystyna Gołąbek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, poinformowała, że Biegli stwierdzili w ekspertyzie, iż Dariusz W. nie przeprowadził rzetelnego badania podmiotowego i przedmiotowego pokrzywdzonej. Postępowanie i zabiegi medyczne, podjęte przez oskarżonego w dniu 7 stycznia 2010 r., nie były zgodne z zasadami poprawnego postępowania lekarskiego dla danej jednostki chorobowej. Nie były zgodne z zasadami wiedzy medycznej i miały wpływ  na istotne pogorszenie się stanu zdrowia pokrzywdzonej.

Po raz kolejny lekarz był z wizytą u chorej kobiety 27 stycznia 2010 roku. Sposób udzielenia pomocy i postępowanie lekarza względem pacjentki tego dnia również zostały uznane za nieprawidłowe. Zdecydował on, że chora pozostanie w domu i nie będzie skierowana do szpitala. Z ustaleń prokuratury wynika zaś, że chora powinna była zostać wówczas przetransportowana do szpitala celem wdrożenia stosownej terapii i że błędem było pozostawienie jej w domu.
Postawa lekarza spowodowała, że Małgorzata Ż., na skutek stwierdzonego przedziurawienia wrzodu żołądka, doznała zapalenia otrzewnej, a w konsekwencji doszło do niewydolności wielonarządowej.
27 stycznia 2010 roku kobieta zmarła. W konsekwencji działań lekarza Dariusza W. zarzucono mu popełnienie występku, zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 5.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości