Marta nie zasiądzie do wigilijnego stołu z matką, siostrami i z bratem… Choć są jej najbliższą rodziną… Nie przełamie się z nimi opłatkiem. Już nie łudzi się nawet nadzieją. Stara się jej nie budzić, bo wtedy bardziej boli. Po raz kolejny w ten szczególny wieczór w roku znajdzie się dla niej miejsce wśród niby obcych, ale za to dobrych ludzi…
Wyrok jak balsamChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!