Nad Siedlcami pojawiło się UFO. Chciało podobno z bliska zobaczyć miasto, które ledwie kilka gwiezdnych dni wcześniej poparło Platformę Obywatelską. Zainteresowanie istot pozaziemskich jest całkowicie zrozumiałe. Wcześniej takie bezbożne ekstrawagancje w mieście świętego Stanisława nie miały miejsca.
Pojawienie się kolorowych świateł na wieczornym niebie bystro dostrzeżono, udokumentowano i stosownie na forach skomentowano. Problem pozostał. Czy Siedlce, głosujące na Platformę, będą wciąż tym samym miastem? W 2005 w wyborach za PO było niecałe 19 procent, a prawie 29 procent za PiS. W 2007 – padło 34 procent głosów na PO, ale 36 procent na PiS. Czerwiec 2009 odwrócenie przymierzy: PO - 40 procent, PiS – ledwie 31 procent. Ciężkie czasy idą. Bycie miastem platformerskim to nielekki kawałek chleba, politycznego i w ogóle powszedniego. Aby głosować na partię rządzącą (Platforma Obywatelska jest partią rządzącą w Polsce, na Mazowszu oraz w Siedlcach), trzeba co rusz sobie i innym udowadniać, że szklanka jest raczej do połowy pełna niż od połowy pusta. Trzeba być raczej zadowolonym niż sfustrowanym, raczej kontentym niż żądnym rewanżu. Mieć upodobanie raczej do grilla w ogródku i piłki nożnej niż nieustannego lustrowania wszystkich dookoła. Z góry można powiedzieć, że łatwe to nie będzie. Czy to jest w ogóle w naszym klimacie do zniesienia, taka przemiana? Fakt, siedlecka apostazja nie jest może znaczna (frekwencja niespełna 26 procent na kolana nie powala, to zaledwie okolice średniej krajowej), zawsze można powiedzieć, że wybrała mniejszość. Kacerstwo nieduże, wyrażone w sposób niezobowiązujący, niewiążący, ale jednak - wyrażone i zapamiętane. Ci nieliczni (choć liczni wszelako), którzy w Siedlcach poszli głosować na PO, dali wyraz aspiracjom zupełnie dotychczas nietutejszym, bo niemal metropolitalnym. Siedlczanie, strach powiedzieć, zagłosowali jak mieszkańcy: Warszawy, Gdańska, Wrocławia, a nawet Mińska Mazowieckiego. Zamiast solidarności z regionem, wybrali ambitny podniebny strzał. Reakcja była natychmiastowa – UFO przyleciało, arcybiskup zapowiedział wizytę. Taki wynik głosowania może na dłuższą metę nawet wyjść na dobre i miastu, i mieszkańcom. Wyborcy Platformy są - ujmując rzecz statystycznie i sondażowo - lepiej wykształceni, młodsi i więcej zarabiają. Czy od głosowania na PO siedlczanom rzeczywiście przybędzie dudków w kieszeni i dyplomów w szufladach? Czy odmłodnieją? Całkiem to możebne. Jak będziesz wystarczająco długo udawał bogatszego, młodszego i bardziej wykształconego, z czasem być może faktycznie takim się staniesz. Jak nie masz na to innego sposobu, możesz zacząć od głosowania. Tak czy siak - stało się. Siedlczanie zagłosowali na PO. Wynik poszedł w świat. UFO przyleciało. Nie ma pewności, czy kiedykolwiek powróci. Dariusz KuziakChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!