13 kwietnia po godz. 13 doszło do poważnego zdarzenia na torach kolejowych między stacjami Siedlce Zachodnie a Siedlce, w rejonie ul. Przymiarki. Pociąg relacji Warszawa–Siedlce potrącił pieszego.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Trwała akcja udzielania pomocy poszkodowanemu.

– Nie wiadomo, w jakich okolicznościach mężczyzna znalazł się na torach – informuje bryg. Paweł Kulicki, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Siedlcach.

Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane. Są utrudnienia w kursowaniu pociągów.

– Wstępnie ustalono, że pociąg osobowy relacji Warszawa Zachodnia–Siedlce, na wiadukcie nad ul. Kaczorowskiego, potrącił 21-letniego mężczyznę. Poszkodowany został przewieziony karetką do szpitala – informuje kom. Ewelina Radomyska, oficer prasowa siedleckiej policji.

Zdjęcia: Aga Król i Grupa Gdzie suszą Siedlce i okolice
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tam było kiedyś takie nielegalne przejście przez tory. Od strony ulicy Cmentarnej. Pamiętam, że dużo ludzi z niego korzystało. Także z rowerami. Ja nawet ludzi rozumiem, bo alternatywą jest gonić aż do Warszawskiej i potem naokoło. Kawał drogi. Może w końcu ktoś pójdzie po rozum do głowy i to zabezpieczy, ewentualnie stworzy bezpieczne przejście.
Chyba od ulicy szkolnej.
Było, było. Chodzili "wszyscy" i ze "wszystkim". Nawet z dziecięcymi wózkami przenosząc truchcikiem przez odcinek wiaduktu swoje pociechy. Za komuny przez lata to była moja droga do pracy (lato, rower). Nawet kiedyś natknąłem się na mieszany patrol SOK-milicja, który sugerował mi "sztraf" ( na jakiej podstawie przebywam na terenie PKP w miejscu niedozwolonym). Nic nie upolowali bo zasugerowałem im, ze są "wczorajsi"( śmierdzieli jak gorzelnia) i podałem nazwisko na komendzie, które zrobiło na milicjancie wrażenie. Ech ta komuna, miała swój koloryt...(lata 80-te)
Ale przejście funkcjonuje cały czas i ma się dobrze. Żadne zabezpieczenia nic nie dadzą, bo trzeba być zwykłą gapą, czy ciamajdą by nie ZAUWAŻYĆ KILKUTONOWEGO POCIĄGU, wchodząc na kamienie - nierówny teren i przechodząc przez TORY. Pewnie gość miał słuchawki na uszach, a nos wraz z oczyma w smartfonie. Przestańcie wszystko zabezpieczać... Place zabaw z atestami, na płynach od kibla napisy, żeby ICH NIE PIĆ, na grach strzelankach +18 czy tam +21 w zależności od kraju. Później rośnie pokolenie "płatków śniegów" które nie ma prawa się sparzyć na czymś w życiu, doznać urazu, smutku, żalu, bólu, cierpienia...
ty klawe, to miałeś klawe życie, pewnie jesteś z tej samej jednostki milicyjnej co canau?
"Nie wiadomo, w jakich okolicznościach mężczyzna znalazł się na torach". Tam jest wydeptane przejście od Szkolnej. Chciał sobie chłop drogę skrócić, a podły pociąg nie ustąpił pierwszeństwa.
Tam jest przejście między jedną stroną, a drugą - dokładnie to na wiadukcie. Zapewne to nie był samobójca (których co roku jest około 2,5-3 razy więcej niż ofiar w wypadkach drogowych) tylko gapa...
tam powinna być ulica od Szkolnej do Przymiarki a przynajmniej chodnik/DDR
Toć tam są k a m e r y to powinno się na grać jaka była przyczyna. A swoja drogą to ok. godz 13 stała policja przy nielegalnym przejściu przez tory obok ul.Szkolnej przejeżdżał tam młody mężczyzna na rowerze, ani on nie zwrócił uwagi ani policja nie interweniowała Może lekceważenie po obu stronach za chwile doprowadziło do tragedii na drugich torach po drodze.
Czy Policja była koło 13tej do tego wypadku? Jeśli tak, to ponieważ byli do wypadku/interwencji, no to dopóki nie odklepią w systemie zakończenia interwencji, to zazwyczaj (zależy od człowieka) nie zajmują się niczym innym (te procedury policyjne są moim zdaniem bez sensu), nawet zwróceniem uwagi jeśli widzą wykroczenie drogowe. Jeśli byli w celu zabezpieczenia miejsca, no to słabo zabezpieczali.
Do ???-niezalogowany Fakt, nie narzekam. Miałem klawe życie. Nie sądzę, ze byłem w tej samej jednostce (milicji/policji) co wymieniony przez ciebie forumowicz, ale jakie to ma znaczenie? Nie jaraj się cudzymi losami, weź swoje życie i się na nim skup będziesz zdrowszy.
Nie pociąg potrącił tylko pieszy wszedł na tor pociągu i wpadł pod pociąg.
Nie inaczej - trafne sformułowanie. To nie drzewo na kierowcę najeżdża, prawda? Swoją drogą, czy nikt nie chodził na skróty?!
Tam było kiedyś takie nielegalne przejście przez tory. Od strony ulicy Cmentarnej. Pamiętam, że dużo ludzi z niego korzystało. Także z rowerami. Ja nawet ludzi rozumiem, bo alternatywą jest gonić aż do Warszawskiej i potem naokoło. Kawał drogi. Może w końcu ktoś pójdzie po rozum do głowy i to zabezpieczy, ewentualnie stworzy bezpieczne przejście.
Chyba od ulicy szkolnej.
Było, było. Chodzili "wszyscy" i ze "wszystkim". Nawet z dziecięcymi wózkami przenosząc truchcikiem przez odcinek wiaduktu swoje pociechy. Za komuny przez lata to była moja droga do pracy (lato, rower). Nawet kiedyś natknąłem się na mieszany patrol SOK-milicja, który sugerował mi "sztraf" ( na jakiej podstawie przebywam na terenie PKP w miejscu niedozwolonym). Nic nie upolowali bo zasugerowałem im, ze są "wczorajsi"( śmierdzieli jak gorzelnia) i podałem nazwisko na komendzie, które zrobiło na milicjancie wrażenie. Ech ta komuna, miała swój koloryt...(lata 80-te)