Po trzygodzinnym "polowaniu" schwytano koziołka, który błąkał się od pewnego czasu na posesji pomiędzy ulicami Cmentarną i Katedralną w Siedlcach. (Patrz "Na gorąco" ze środy.)
Po trzygodzinnych zabiegach, w których brali udział Krzysztof Majchrzak - siedlecki lekarz weterynarii, przedstawiciel TOZ, łowczy Koła Łowieckiego "Las" i nasz dziennikarz uwięzionemu na siedleckiej posesji koziołkowi udało się podać środek nasenny. Zwierzę zabrano na badanie. Po określeniu stanu zdrowia zwierzęcia zostanie podjęta decyzja, czy koziołek może zostać wypuszczony na wolność. Jeśli nie - trafi do specjalnego przytuliska dla zwierząt. (JMM)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!