Widzieliście kota bez sierści, którego skóra przypomina precyzyjną rzeźbę w galarecie? A może widzieliście kota, którego uszy przypominają wywiniętą falbankę? Są rzeczy na świecie, które się filozofom nie śniły – powiedział Szekspir i niewykluczone, że myślał wtedy o kotach.
Te dziwolągi będziemy mogli właśnie oglądać na wystawie „Koci portret” Marcina Gorazdowskiego, znanego fotografa przyrody, behawiorysty, autora książek i albumów o zwierzętach, współautora audycji radiowych i telewizyjnych.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!