- Nie spodziewałem się, że autobusy są tu aż tak stare – mówi Bogdan Kozioł, od miesiąca prezes garwolińskiego PKS-u. Pierwsze wrażenie nowego zarządzającego jest jednak pozytywne. – Ludzie chcą tu pracować – dodaje B. Kozioł.
Wcześniej szefował on siedleckiemu MPK i w związku z tym porównuje obie firmy. – PKS w Garwolinie jest dwa razy większą firmą niż siedleckie MPK – kontynuuje B. Kozioł. – Ma dwa razy więcej autobusów, przejeżdża rocznie dwa razy więcej kilometrów i ma sporo więcej pracowników.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!