Od czterech lat na dziedzińcu pałacu w Korczewie odbywają się parada i próby sprawnościowe starodawnych aut. W tym roku prezentowano głównie malutkie auta pod hasłem „Małe jest piękne”. Miłą niespodziankę sprawili organizatorom siedlczanie, właściciele replik oldmobili, którzy spontanicznie dojechali na imprezę.
Zlot oldmobili odbywał się w cudownej oprawie: nie zabrakło gości w strojach z epoki, kataryniarza z papugą i przedwojennych cwaniaczków propagujących hazard (rzucanie kamieniami czy gra w cymbergaja). Uważni widzowie dostrzegli nawet Charlie Chaplina! Wszystko to działo się przy dźwiękach muzyki z międzywojnia. Po prostu odlot! Ale, zobaczcie sami! Za rok spotkamy się znowu!Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!