Reklama

Przychodniom grozi paraliż

We wtorek 17 lipca w przychodni prowadzonej przez sokołowski SPZOZ w Kosowie Lackim nie przyjmował ani jeden specjalista, nie działał również gabinet rehabilitacyjny. Władze gminy Jabłonna Lacka, gdzie poradnią także kieruje SPZOZ, od dwóch tygodni oficjalnie szukają nowego prowadzącego placówkę. Nastroje nie są dobre także w innych gminach powiatu.

Przychodnia w Kosowie Lackim wznowiła działalność na początku bieżącego roku. Wcześniej działał tam tylko gabinet rehabilitacyjny i to w pełni finansowany przez Urząd Miasta i Gminy. Nowy burmistrz Kosowa Lackiego Jan Słomiak od początku zapowiadał, że uporządkuje sprawy związane z funkcjonowaniem przychodni. Udało się to po wielu miesiącach negocjacji prowadzonych z dwoma podmiotami zainteresowanymi przejęciem przychodni: jednym z siedleckich niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej i sokołowskim SPZOZ. Z początkiem roku, samorząd podpisał umowę z SPZOZ z Sokołowa Podlaskiego. W poradni zaczęli przyjmować trzej specjaliści: chirurg, ginekolog i psychiatra. Umową z SPZOZ została objęta także rehabilitacja.

We wtorek 17 lipca zostaliśmy zaalarmowani, że w kosowskiej przychodni nie są przyjmowani pacjenci. – Nie ma ani żadnego ze specjalistów, a przychodnia rehabilitacyjna nie działa – zalarmowała nas nasza Czytelniczka z Kosowa Lackiego.
O wyjaśnienia zwróciliśmy się do Urzędu Miasta i Gminy w Kosowie Lackim. Wiceburmistrz Longina Oleszczuk wiedziała już o paraliżu przychodni. – Jesteśmy tym bardzo zaniepokojeni, miało być już dobrze, a nie jest. Próbujemy wyjaśniać sprawę, na pewno będziemy starali się szukać rozwiązań. Nieważne, kto to zrobi, ale opieka musi być pacjentom zapewniona – wyjaśnia Longina Oleszczuk.
(...)

Całość w wydaniu papierowym.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama