Kilka godzin wystarczyło węgrowskim policjantom, by zatrzymać kierowcę, który 29 czerwca na drodze Węgrów - Poszewka potrącił dwie 18-letnie rowerzystki. Jedna z nastolatek zginęła na miejscu, druga trafiła do szpitala.
- W jadące rowerami dwie 18-letnie mieszkanki Węgrowa wjechało rozpędzone Audi. Z impetem uderzyło w rowerzystki. Mimo wybitej szyby oraz uszkodzonego reflektora i zderzaka, sprawca uciekł. Na szczęści zdarzenie widzieli przejeżdżający tamtą drogą świadkowie - relacjonuje Tomasz Pietruczanis, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Węgrowie. - Powiadomieni policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Ustalili, kto mógł jeździć opisywanym przez świadków samochodem, sprawdzili, czy to rzeczywiście on i już po kilku godzinach zatrzymali sprawcę zdarzenia. Był to 37 letni mieszkaniec Miedznej, który kierował samochodem wbrew orzeczonemu przez sąd zakazowi. W chwili zatrzymania miał ponad półtora promila alkoholu we krwi. Sprawca po wypadku ukrył uszkodzony samochód w łanie zboża, kilkaset metrów od posesji swoich rodziców, a sam jakby nigdy nic wrócił do domu. Za popełniony czyn grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. (DK)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!