Dziś rano w Siedlcach roztargniony właściciel pewnej hurtowni zostawił przy wejściu do sklepu teczkę z zawartością, jak twierdzi, stu tysiecy złotych, a sam... odjechał samochodem załatwiać kolejne sprawy.
Gdy po kilkudziesięciu minutach biznesmen zorientował się, że teczka została przed sklepem, szybko powrócił z nadzieją, iż ją jeszcze znajdzie. Niestety... Po teczce i znajdującej się w niej gotówce nie było już śladu. Zdesperowany mężczyzna poprosił o pomoc policję. (JMM)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!