Reklama

Rutyna i uczucia

Ania wróciła do domu zapłakana. Ale to nie było zwykłe „zapłakanie” -czerwone oczy i smutna buzia. Ania była zapuchnięta od płaczu i nie mogła powiedzieć ani słowa. Brat przestraszył się. Zadzwonił po mamę.

- Dowiedziałam się, że córka została oskarżona o kradzież i brutalnie potraktowana. Puszczono ją, gdy nagranie z kamery udowodniło, że personel sklepu się pomylił – mówi mama Ani. Czujni i gotowi Ania ma 14 lat. Jest bardzo dobrą uczennicą, nie sprawia kłopotów w szkole i w domu. To wrażliwa dziewczynka, dobrze wychowana, uczynna, koleżeńska. To, co ją spotkało – publiczne oskarżenie o kradzież – nie tylko sprawiło jej przykrość, ale i wywołało szok. - To wydarzenie zburzyło jej świat. Ona straciła pewność siebie, poczucie wartości i wiarę w ludzi – martwi się mama dziewczynki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości