Są przepiękne! Aż nie chce się wierzyć, że zaraz po wojnie czyjaś ręka zbiła do żywego resztę zabytkowej sztukaterii! W sali „Podlasie” podczas remontu odkryto zabytkowe elementy dekoracyjne sufitu. To sensacyjne odkrycie!
Wyobrażam sobie, jak piękna była to sala, gdy sufit zdobiła ta sztukateria – mówi Stanisław Fiedorczuk, konserwator zabytków. – Wystąpiłem do prezydenta Siedlec z prośbą o zachowanie tych elementów, a jeśli znalazłyby się na to środki, to nawet o rekonstrukcję reszty dekoracji. Stiuki odkryto pod sufitem akustycznym, nałożonym na dawne oryginalne sklepienie. I tylko na tej powierzchni zabytkowe elementy się zachowały. Całą resztę zdarto do żywego! Nie zachowało się nic! Stanisław Fiedorczuk przypuszcza, że stało się to po wojnie. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Mariusz Woszczyński nie ukrywa miłego zaskoczenia.
- To był dla wszystkich szok. Nic nie wskazywało na to, że odkryjemy takie rewelacje. Ani na ścianach, ani na pozostałych częściach sufitu nie było nawet śladu po dawnej świetności budynku – przyznaje. – Ta sztukateria zachowała się zapewne dlatego, że na tej części sufit był podwieszany. Co znamienne, początkowo nie planowano renowacji sufitu. Jednak podczas prac remontowych nastąpiły pewne zmiany i okazało się, że przepisy przeciwpożarowe wymagają modernizacji także tej części obiektu.
I nagle, w środku prac budowlanych, takie odkrycie! Mariusz Woszczyński nie ukrywa swej fascynacji historyczną sensacją. Gdy tylko pytam o zabytkowe stiuki, sięga natychmiast do kieszeni po telefon i z dumą prezentuje zdjęcia odkrytych ozdób. Od razu też zagłębił się w historii budynku. - Zbudowano go 107 lat temu, czyli w 1902 roku, według projektu architekta miejskiego Tadeusza Czerwińskiego – opowiada.
– Budynek powstał jako Dom Ludowy dzięki staraniom Miejskiego Komitetu Krzewienia Trzeźwości Publicznej w Siedlcach. Mieściła się w nim sala na 350 miejsc, a w bocznych pomieszczeniach były: herbaciarnia, jadłodajnia, biblioteka, czytelnia i sala bilardowa. Po 1918 roku w budynku nastąpiło wiele zmian i adaptacji. Do 1926 roku pełnił funkcję Domu Żołnierza, przez jakiś czas mieściła się tam także prywatna czteroklasowa szkoła. Od 1926 roku zaczęło tu funkcjonować kino kolejowe „Ognisko”, a od 1934 roku – kino Polskiego Białego Krzyża. Po 1945 roku znowu był tu Dom Żołnierza, a po przebudowie w 1955 roku znalazło się tu kino „Podlasie”.
Stanisław Fiedorczuk nie uważa, aby odkrycie sztukaterii opóźniło harmonogram prac remontowych. Może gdyby znalazły się fundusze na rekonstrukcję dekoracji, to czas remontu nieznacznie by się wydłużył. Ale przecież warto byłoby na efekt poczekać! - Naprawdę, nie ma piękniejszej sali w Siedlcach od remontowanej sali „Podlasie” – wzdycha konserwator zabytków. Mariusz Woszczyński uchyla rąbka tajemnicy, jak będzie wyglądał budynek po remoncie. W przebudowanej sali głównej znajdą się okna (pierwotnie tam były), scena będzie większa o 1,5 metra, pojawią się nowe garderoby dla artystów. W miejscu dawnej Galerii Fokus zostaną umieszczone pomieszczenia biurowe. Dotychczasowe „biurowe kanciapki” natomiast zostaną przebudowane na toalety. Obiekt będzie przystosowany dla osób niepełnosprawnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!