- Spółka nie chce odpowiedzieć na pytania związane z tą kontrowersyjną inwestycją - uważa stowarzyszenie „STOP Spalarni Śmieci w Siedlcach”.
Przypomnijmy: 15 kwietnia odbyła się konferencja prasowa, na której Marzena Komar, prezes siedleckiego Przedsiębiorstwa Energetycznego wezwała Marka Kordeckiego do zaprzestania naruszania dobrego imienia firmy. Chodzi o ulotkę stowarzyszenia „STOP Spalarni Śmieci w Siedlcach”, zatytułowaną „Czego Ci nie powiedział Andrzej Sitnik o budowie spalarni śmieci w Siedlcach”. Znalazły się w nich informacje m.in. o szukaniu oszczędności kosztem zdrowia mieszkańców, braku przeprowadzenia należytych konsultacji społecznych, „rozjeżdżaniu” ulic położonych na terenie miasta, a także sugestie o omijaniu rygorystycznych przepisów prawa oraz rozwiązań technologicznych przy budowie spalarni. W poniedziałek prezes nazwała wszystkie te zarzuty nieprawdziwymi.
18 kwietnia stowarzyszenie zorganizowało własną konferencję, na której ustosunkowało się do stanowiska M. Komar.
- To nie ulotka godzi w dobre imię Przedsiębiorstwa Energetycznego, tylko ciągły brak odpowiedzi na wiele nurtujących pytań związanych z tą kontrowersyjną inwestycją – podkreślił M. Kordecki, pełnomocnik stowarzyszenia.
„STOP Spalarni Śmieci w Siedlcach” przedstawiło te pytania:
1. Czy gdyby w planowanej spalarni śmieci spalano nie 2,95 tony, a 3 tony śmieci lub więcej na godzinę (a więc nieco ponad 50 kg od zaplanowanej ilości), to czy wówczas taka inwestycja wymagałaby innych, bardziej rygorystycznych niż w obecnym projekcie uzgodnień środowiskowych i czy konieczne byłoby zastosowanie bardziej zaawansowanych technologii budowy?
2. Czy konsultacje społeczne możemy uznać za właściwe, skoro bardzo wielu mieszkańców osiedli Młynarska, Wyszyńskiego czy Sulimów nadal nie ma świadomości o planowanej budowie spalarni śmieci w sąsiedztwie ich domów?
3. Czy były przeprowadzane analizy dotyczące spadku wartości prywatnych nieruchomości - mieszkań, domów i gruntów - w otoczeniu planowanej spalarni śmieci?
4. Czy to prawda, że konieczność budowy spalarni w naszym mieście wynika z tego, że Prezydent Andrzej Sitnik nie potrafił się dogadać z samorządami gminnymi z powiatu siedleckiego w sprawie zabezpieczenia działki na wysypisko śmieci w Woli Suchozebrskiej?
5. Jakie inne lokalizacje spalarni śmieci w Siedlcach były brane pod uwagę?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze