Reklama

Siedlce znane i nieznane

Pomysł wydania albumu o Siedlcach pojawił się w głowie Agnieszki Janiszewskiej, kierującej stowarzyszeniem tutajteraz, już dawno. Od dawna odczuwała bowiem brak takiej publikacji, która nie byłaby typowym albumem ze zdjęciami w stylu pocztówkowymi lub zawierającą zbędne informacje i przegadaną książką o zabytkach. Brakowało publikacji, budzącej zaskoczenie i zachwyt tych, którym wydaje się, że Siedlce znają od podszewki oraz ciekawość tych, którzy jeszcze tu nie byli.

Przed rokiem pomysł zaczął być coraz bardziej realny. W ramach stowarzyszenia tutajteraz, w którym działa również wydawnictwo, Agnieszka Janiszewska rozpoczęła realizację projektu. Wiele zależało od finansów. Ostatecznie część pieniędzy uzyskano z dotacji, część dorzuciły lokalne firmy siedleckie, a część, miejmy nadzieję, sfinansuje się ze sprzedaży. Po fotografie przyszła do Miejskiego Ośrodka Kultury, w którym funkcjonuje Grupa Twórcza FOTOGRAM. Wystarczyło rzucić hasło, a informacja rozeszła się w środowisku siedleckich fotografików, zarówno tych profesjonalnych, jak i amatorskich, gdyż przyjmowanym pracom, poza tematyką związaną z miastem, nie stawiano żadnych warunków. 

„Przyjęliśmy zdjęcia każdego, kto się do nas zgłosił. I mogę powiedzieć, że wszystkie prace, które dostaliśmy, a co najlepiej widać w albumie, były na wysokim poziomie. Ostateczny głos przy selekcji miał Maciek Tołwiński i jego fotograficzne oko”. Maciej jest również autorem projektu graficznego albumu.

Wynik pracy Agnieszki, Maćka oraz dziewiętnastu autorów fotografii uroczyście zaprezentowany został w piątek, 26 czerwca w Sali Białej Miejskiego Ośrodka Kultury. W albumie zatytułowanym „Siedlce znane i nieznane” znalazły się zdjęcia wykonane przez osoby zajmujące się fotografią zawodowo, ale także przez: dziennikarkę, historyka, chemika, gimnazjalistkę, strażaka. Znalazły się zdjęcia najbardziej znanych siedleckich budowli i widoków, ale też boczne uliczki, stare budynki i chwile z życia mieszkańców. Niesamowite ujęcia - efekt spotkania rzeczywistości, oka wrażliwego człowieka i mechanizmu aparatu fotograficznego sprawiły, że choć tak bliskie, Siedlce nagle stały się nieznane. „Bo Siedlce to nie tylko wypielęgnowana ulica Piłsudskiego, Jacek i Urząd Miasta, kościoły i Pałac Ogińskich. Siedlce to zaułki i skrywający się w nich ludzie, pozostałości po fabrykach, bloki i ich mieszkańcy”. (ewe)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości