„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom” – uczył majster (Jan Kobuszewski) ucznia na praktyce (Wiesława Gołasa) w Kabarecie Dudek. Pouczać łatwo, wykonać trudniej. Bo co zrobić, kiedy w swobodnej urlopowej atmosferze pod narciarskim wyciągiem, jakiś pospolity cwaniak wcina się w kolejkę? Zwrócić mu uwagę i zepsuć sobie urlop? Czy też udać, że nic się nie stało, i zepsuć sobie urlop? (Taki przykład przyszedł mi do głowy, bo zima idzie i czas smarować narty).
Co zrobić z kierowcą - oto przykład nieprzemijający - który jadąc niewłaściwym pasem ruchu, pasem dla skręcających w lewo, mija długą kolumnę oczekujących przed skrzyżowaniem samochodów, a dojechawszy na czoło kolumny miga rozpaczliwie i próbuje wepchnąć się na początek kolejki tych, którzy cierpliwie czekali? Uwierzyć, że jest kierowcą zagubionym w obcym mieście? Można uwierzyć. Takie sytuacje się zdarzają. Kto ich nie doświadczył, niech pierwszy wrzuci migacz. Ustąpienie miejsca kierowcy, który sygnalizuje chęć zmiany pasa, należy do drogowego savoir vivre’u. Ale dobre maniery dobrymi manierami, a pospolite frajerstwo pospolitym frajerstwem. Drogi są pełne cwaniaków, którzy uważają, że dzięki tupetowi i umiejętności rozpychania się łokciami dojadą do celu przed innymi, nawet kosztem bliźnich. Ustępując im miejsca, postępujemy źle, niewychowawczo, premiujemy cwaniactwo. Nie ustępując, też czujemy się nie najlepiej. Bo należałoby ustąpić. Człowiekowi wypadałoby ustąpić. Ale ustępować buractwu? Pospolitej bezczelności? Chamstwu w życiu należy się, oczywiście, przeciwstawiać. Ale jak? Jak to zrobić, żeby samemu się nie upaćkać? Jak wchodzić w starcie z tupeciarzem, skoro z góry wiadomo, że jego praktyka na niwie arogancji o niebo przewyższa naszą i ma on w repertuarze zagrywki, o których my nie mamy pojęcia? Praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb. Nigdy nie kłóć się z idiotą. Ludzie mogą nie dostrzec różnicy. Jesteś starszy, mądrzejszy, ustąp - radzą rodzice swoim pociechom. Jest to jakiś pomysł. Ale czy jest to rada na całe życie? Czy naprawdę nie ma innego wyjścia, jak schodzić z drogi głupszym, arogantom i ustawionym beztalenciom? Toż to prosta droga do frajerstwa! Bądź mądry i się nie kłóć! Co miał zrobić biedny prezydent, któremu zabierali samolot? Był przecież święcie przekonany, że pod jego nieobecność Tusk ze swoją bandą sprzeda Polskę ze judaszowe srebrniki. Chciał - nie chciał, do Brukseli lecieć musiał. A co miał zrobić premier, któremu prezydent, rozpychając się w swoich konstytucyjnych uprawnieniach, wpychał się nieproszony na szczyt do Brukseli? Protestować werbalnie tylko czy posunąć się do czynów i samolot zatrzymać przy sobie? Jak wyjść z klasą z sytuacji, w której o żadnej klasie mowy być nie może? Oto nieśmiertelne dylematy. Prawdę mówią ludzie. Kłócić się z idiotą - żadna to frajda. A szkodliwość znaczna. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem. Dariusz KuziakChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!