Reklama

Skrzyżowanie tylko na okres zimowy

W tym tygodniu w naszej redakcji urywały się telefony w sprawie skrzyżowania w Broszkowie. - W nocy z 22 na 23 października malowano tam pasy i robiono oznakowania - relacjonował jeden z czytelników.

- Panowie chodzili po jezdni i butami odmierzali odległości. Wyglądało to tak, jakby ktoś robił sobie żarty. Na rezultat nie trzeba było długo czekać. Proszę tam pojechać i zobaczyć, jak to skrzyżowanie zostało rozrysowane. Teraz tylko możemy czekać na serię wypadków.
Inny czytelnik przedstawił się jako wieloletni zawodowy kierowca i instruktor jazdy. - Na skrzyżowaniu w Broszkowie (jadąc z Siedlec w stronę Kotunia) nie ma lewoskrętu i pasów do skręcania w lewo. To jedyne skrzyżowanie na odcinku drogi między Siedlcami a Mińskiem Mazowieckim, które rozrysowano w ten sposób. Nawet mniejsze skrzyżowania posiadają pasy do skrętu w lewo. Dlaczego wprowadzono taką organizację ruchu i dlaczego te znaki zostały tak namalowane? - pytał.

Od redakcji: Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad Rejon w Mińsku Mazowieckim uspakaja: - To rozwiązanie tymczasowe, do czasu uzyskania pozwolenia na budowę na wloty dróg powiatowych podporządkowanych. Skrzyżowanie w tym miejscu nie jest docelowe i zostało rozrysowane w ten sposób tylko na okres zimowy. Zdajemy sobie sprawę, że takie rozwiązanie nie do końca satysfakcjonuje użytkowników. Skrzyżowanie w Broszkowie zostanie przebudowane - będzie sygnalizacja, będą lewoskręty. W tej chwili jednak nie mamy pozwolenia na budowę.  Możemy się ich spodziewać już lada dzień.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama