Branża ślubna należy do najbardziej dotkniętych przez pandemię koronawirusa.
Straty liczą sale weselne, hotele, kwiaciarnie, jubilerzy, zespoły muzyczne. Na razie odwoływane są wszystkie przyjęcia, do czerwca. Większość narzeczonych przenosi wesela na jesień, niektórzy na początek przyszłego roku. Tyle, że nie będą się odbywać tradycyjnie w soboty, ale także w czwartki, piątki i niedziele.
Monika miała brać ślub w połowie czerwca. Uroczystość planowali z narzeczonym od prawie dwóch lat, bo takie były terminy przy rezerwacji dużej sali weselnej. Miało się bawić 300 gości. Do dopięcia zostały już tylko szczegóły i wybór miejsca na podróż poślubną.
– Z niepokojem obserwowaliśmy, co się dzieje. Jeszcze kilka tygodni temu mieliśmy nadzieję, że nasz ślub się odbędzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!