Dnia 16 maja w godzinach wieczornych na ulicy Żeglarskiej doszło do niecodziennej sytuacji. Kierowca Rovera chcąc wejść w zakręt z dużą prędkością uderzył w krawężnik, po czym samochód samoistnie się zapalił.
Kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia. Na miejsce przyjechała Straż miejska (stawiając Skodę metr od palącego sie pojazdu- śmiech na sali), Policja i Straż pożarna. Płomienie buchały w górę, przód samochodu spłonął doszczętnie. (Gorzki)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!